Budowa kanalizacji w Wielbarku dobiegła końca. Oprócz podzielonego na trzy etapy położenia samej sieci, samorząd rozbudował także oczyszczalnię ścieków. Całość zadania pochłonęła ponad 21 mln złotych, z czego ponad połowę stanowiły środki własne samorządu.
Budowa kanalizacji w aglomeracji Wielbark to największa inwestycja w powojennych dziejach miasta i gminy. Jej realizacja zaczęła się w 2002 r., jeszcze za rządów wójta Wiesława Markowskiego. Przez kolejne lata kontynuował ją obecny włodarz, dziś już burmistrz Grzegorz Zapadka.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Całość realizowanego przez 18 lat zadania pochłonęła ponad 21 mln złotych. - Sam tylko pierwszy etap zakończony w 2004 r. kosztował 4,5 mln złotych. Wtedy ta kwota stanowiła 70% budżetu gminy. Dziś byłoby to 30 milionów. Taka jest skala – porównuje burmistrz Zapadka. W sumie dofinansowanie stanowiło niespełna 50% wartości całego zadania. Reszta pochodziła ze środków własnych gminy, która zaciągała na ten cel kredyty.
Ostatnim elementem, kończącym tę wieloletnią inwestycję, było przyjęcie przez Radę Miejską uchwały o wyznaczeniu aglomeracji Wielbarka. Jak wyjaśnia włodarz, miała ona charakter czysto formalny, wynikający z wymogów, które narzuca samorządowi spółka Wody Polskie. - To już zakończenie tego procesu inwestycyjnego, co mogę powiedzieć z westchnieniem ulgi – podsumowuje burmistrz.
Obecnie skanalizowany jest cały Wielbark, wraz z terenami przeznaczonymi pod zabudowę mieszkaniową. Grzegorz Zapadka wspomina, że jeszcze pod koniec XX w. podjęto próbę położenia grawitacyjnej sieci kanalizacyjnej w stolicy gminy, ale ze względu na specyficzne uwarunkowania geologiczne to się nie udało. - Budowa się rozpoczęła na dwóch ulicach, ale przy kopaniu n apływało tak dużo wody, że wszystko zalewało – opowiada włodarz. Udało się wówczas położyć jedynie kawałek rurociągu, który ostatecznie został zasypany.
(ew){/akeebasubs}
