W Miejskim Domu Kultury odbyła się debata przedwyborcza z udziałem sześciorga kandydatów na burmistrza Szczytna. Uczestnicy odpowiadali na pytania dotyczące m.in. połączenia miejskiego samorządu z gminą, słynnej już wieży ciśnień, przyszłości schroniska dla zwierząt, kierunków rozwoju miasta oraz bezpieczeństwa. Nieoczekiwanym bohaterem debaty stał się wójt gminy Szczytno Sławomir Wojciechowski.

Kandydaci na pielgrzymkach do wójta
W debacie wzięli udział (od lewej): Elżbieta Czaplicka (PiS), Beata Januszczyk („Wspólnie dla Szczytna”), Paweł Krassowski („Aktywne Szczytno”), Krzysztof Mańkowski („Razem dla Mieszkańców”), Tomasz Miller („Sprzymierzeni dla Polski”) i Stefan Ochman (Koalicja Obywatelska)

WÓJT – WIELKI NIEOBECNY

Zorganizowana przez redakcję „Tygodnika Szczytno” debata kandydatów na burmistrza Szczytna odbyła się w czwartek 14 marca w Miejskim Domu Kultury. Udział w niej wzięli: Elżbieta Czaplicka (Prawo i Sprawiedliwość), Beata Januszczyk („Wspólnie dla Szczytna”), Paweł Krassowski („Aktywne Szczytno”), Krzysztof Mańkowski („Razem dla Mieszkańców”), Tomasz Miller („Sprzymierzeni dla Polski”) i Stefan Ochman (Koalicja Obywatelska). Uczestnicy odpowiadali na pytania dotyczące m.in. połączenia miasta z gminą Szczytno, wieży ciśnień i innych zaniedbanych obiektów w centrum, przyszłości schroniska dla zwierząt, kierunków rozwoju gospodarczego Szczytna oraz bezpieczeństwa w obliczu zagrożenia ze wschodu.

Wiele miejsca poświęcono współpracy miasta z sąsiednią gminą.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Mówiąc o ewentualnym połączeniu obu samorządów, największą fantazją popisał się Paweł Krassowski, optując za tym, aby w jeden wspólny organizm zmienić cały powiat. Z kolei ubiegający się o reelekcję Krzysztof Mańkowski zapewniał o swojej dobrej współpracy z wójtem Sławomirem Wojciechowskim. Jako jej przykład podawał podejmowane razem działania w zakresie oświaty, funkcjonowania oczyszczalni ścieków, rozbudowy cmentarza czy wprowadzenia bezpłatnej komunikacji. Włodarz sąsiedniej gminy stał się zresztą cichym bohaterem debaty, bo kandydaci przyznawali się, że odbyli już nim rozmowy na temat ważnych dla obu samorządów spraw. Beata Januszczyk zdradziła, że rozmawiała z wójtem Wojciechowskim o poszukiwaniu terenu, gdzie ewentualnie mogłoby powstać nowe schronisko dla zwierząt. O wstępnych konsultacjach z włodarzem gminy poświęconych temu tematowi mówił także Stefan Ochman, zapowiadając, że w przypadku wygranej, stworzy „koszyk wspólnych spraw” dotyczących obu samorządów. Do rozmowy z Wojciechowskim przyznał się także Paweł Krassowski. Panowie mieli poruszyć sprawę utworzenia Centrum Biznesu wspierającego lokalnych przedsiębiorców. - Myślę, że organizatorzy powinni w przyszłym tygodniu zorganizować debatę z udziałem wójta – komentował burmistrz Mańkowski. Do tak częstego odwoływania się do włodarza gminy odniósł się prowadzący debatę Janusz Zakrzewski. Żartował, że kandydaci „pielgrzymują” do wójta tak, jak dawniej nowo powołani premierzy RP pielgrzymowali do Watykanu. - Ale to tylko świadczy o tym, jak wielkim autorytetem cieszy się pan wójt – podsumowywał prowadzący.

DOŚĆ JUŻ ŚWIATEŁEK W TUNELU

Na widowni pokaźną reprezentację stanowili zwolennicy Stefana Ochmana

Odpowiadając na pytanie dotyczące wieży ciśnień, burmistrz Mańkowski, który ponad pięć lat temu w swojej kampanii zapowiadał rozwiązanie tego problemu, teraz mówił o „światełku w tunelu”. Ma być nim decyzja sądu, który pod koniec stycznia ustalił udziały w nieruchomości poszczególnych właścicieli. Ten z nich, który ma ich większość, będzie mógł rozpocząć rozmowy o sprzedaży obiektu. Do słów urzędującego włodarza odniósł się Stefan Ochman. - Jeśli chodzi o wieżę ciśnień, to może już dość obiecywania. Ja bym wolał być burmistrzem, który ten temat rozpatrzy solidnie z pracownikami, zorientuje się w temacie – mówił kandydat KO, dodając, że o „światełku w tunelu” mieszkańcy słyszą już od wielu lat. Natomiast Tomasz Miller przekonywał, że jedynym sposobem na rozwiązanie problemu wieży jest jej odkupienie od właściciela. Według niego w grę wchodzi kwota ok. 2 mln zł, co stanowi, jak wyliczył kandydat, 0,7% budżetu miasta.

JAK ZATRZYMAĆ MŁODYCH?

Kandydaci przedstawiali również swoje pomysły na zatrzymanie w Szczytnie młodych ludzi i odnosili się do problemu wyludniania miasta. - To pytanie jest mi zadawane od 25 lat, od kiedy działam w samorządzie. Nic na to nie poradzimy – mówił Krzysztof Mańkowski, podkreślając, że ta tendencja dotyczy wszystkich miast zbliżonych wielkością do Szczytna. Tu znów polemizował z nim Stefan Ochman. - To nie jest tak, że nic się nie da z tym zrobić – przekonywał. Jego receptą na zatrzymanie młodych jest stworzenie im dobrze płatnych miejsc pracy i wspieranie lokalnych przedsiębiorców. Duże nadzieje kandydat KO wiąże z mającą powstać przy lotnisku strefą ekonomiczną. W podobnym tonie wypowiadała się Beata Januszczyk, która zapowiedziała powstanie w każdym z czterech obwodów miasta Centrów Integracji Społecznej na wzór świetlic w gminie Szczytno. Z kolei Paweł Krassowski chce postawić na tanie mieszkania na wynajem, by ściągać zasobnych finansowo seniorów z Dolnego Śląska.

MIASTO TURYSTYCZNE CZY PRZEMYSŁOWE?

Beacie Januszczyk kibicowali radny miejski Rafał Kiersikwoski (z lewej), starosta Jarosław Matłach oraz kandydatka na radną Sylwia Pac

Mówiąc o kierunkach gospodarczego rozwoju miasta kandydaci zastanawiali się, czy powinno mieć ono charakter turystyczny czy przemysłowy. Stefan Ochman zadeklarował, że w celu zatrzymania turystów, stworzy produkt turystyczny pod nazwą „Tydzień kultury mazurskiej w Trójmieście Mazurskim”. Miałby to być cykl różnego rodzaju wydarzeń kulturalnych organizowany we współpracy z Pasymiem i Wielbarkiem. Zapowiedział też budowę amfiteatru, remont hali Wagnera i organizowanie w niej przez cały rok biletowanych imprez, utworzenie całorocznej izby pamięci Krzysztofa Klenczona oraz organizację air show. - Nie możemy mówić, że jesteśmy miastem turystycznym, skoro mamy tylko pięć obiektów hotelowych ze 156 miejscami noclegowymi – zauważała z kolei Beata Januszczyk, proponując zrównoważenie turystyki z przemysłem. Swoim pomysłem na to, aby zatrzymać w Szczytnie turystów, podzieliła się Elżbieta Czaplicka. Zapowiedziała, że jeśli zostanie burmistrzem, doprowadzi do wyłączenia z ruchu ul. Odrodzenia i zamienieni ją w deptak.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}