Ks. Józef Grażul, długoletni proboszcz Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pasymiu, obchodził w minioną niedzielę 40-lecie kapłaństwa. Jubileusz ten podczas uroczystej mszy św. modlitwą, życzeniami, drobnymi upominkami i kwiatami uczcili wierni, na czele z władzami gminy i powiatu.

Kapłan jak dobry teść
Ksiądz Piotr Jagiełka (u góry, z lewej) żartobliwie porównywał Jubilata do dobrego teścia. - Zawsze możemy liczyć na jego wsparcie, uśmiech i dobre słowo – mówił o swoim poprzedniku na funkcji proboszcza. Do życzeń i podziękowań dołączyły też rzesze wiernych

40 lat temu ks. biskup Józef Drzazga udzielił święceń kapłańskich 16 diakonom. Wśród nich był ks. Józef Grażul, późniejszy długoletni proboszcz parafii w Pasymiu i dziekan tamtejszego dekantu. Z okazji jubileuszu, w minioną niedzielę, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa Pasymiu odbyła się uroczysta msza święta z udziałem władz samorządowych, wiernych, znajomych i przyjaciół ks. Grażula. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Za długoletnią posługę kapłańską dziękował mu m.in. jego następca na funkcji proboszcza, ks. Piotr Jagiełka. Życząc mu Bożej opieki oraz długich lat życia w dobrym zdrowiu i kondycji, podkreślał zalety jego charakteru. - Jak przychodzi nowy proboszcz, a stary zostaje, to się mówi, że przejmuje parafię z teściem. A z teściami, jak wiadomo, różnie bywa. Ja trafiłem na wspaniałego teścia. Jest taktowny, życzliwy i chętny do pomocy. Zawsze możemy liczyć na jego wsparcie, uśmiech i dobre słowo – mówił ks. Jagiełka. Do życzeń i podziękowań dla jubilata dołączyli m.in. przedstawiciele władz samorządowych, oświaty, OSP i wspólnot różańcowych. Ci ostatni zaintonowali, a pozostali wierni szybko podchwycili, religijną piosenkę „Życzymy, życzymy”.

Ksiądz nie krył wzruszenia. -Dziękuję wszystkim za wszystko – zwracał się do zgromadzonych w pasymskiej świątyni.

***

Ksiądz Józef Grażul urodził się 13 lipca 1941 roku w Stawburach, koło Wilna. Jego rodzice prowadzili tam gospodarstwo rolne. W kwietniu 1952 r. wszyscy zostali wywiezieni w wagonach bydlęcych przez Sowietów do środkowej części Kazachstanu. Do Polski wrócili w 1956 r. na fali „odwilży” i zamieszkali pod Dobrym Miastem. W 1961 r. Józef Grażul został wcielony do wojska w Szczecinie, do jednostki rozpoznania artyleryjskiego. Spędził tam dwa lata, awansując na stopień kaprala. Po ukończeniu liceum w Koszalinie i zdaniu egzaminu maturalnego w 1971 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchowego „Hosianum” w Olsztynie. Święcenia kapłańskie otrzymał 23 marca 1978 r. z rąk ks. biskupa Józefa Drzazgi. W lipcu 1987 arcybiskup Edmund Piszcz skierował go do pracy duszpasterskiej w Pasymiu na stanowisku proboszcza. Pięć lat później został mianowany dziekanem dekanatu Pasym. Na emeryturę odszedł w sierpniu 2016 r.

(o, zg){/akeebasubs}