Różne oblicza Błękitnych* Omulew wreszcie wygrała* Dobra seria SKS-u * Klęska Wałpuszy*

Karne dały punkty
Drużynie Błękitnych (z lewej Aleksander Dobrzyński, z prawej Michał Nosowicz) znacznie lepiej idzie na własnym boisku. Na wyjazdach zdarzają się bolesne wpadki

IV liga

31. kolejka

Granica Kętrzyn - Błękitni Pasym 5:0 (3:0)

1:0- (24.-k.), 2:0 – (29.), 3:0- (44.), 4:0 – (55.) 5:0 – (82. k.)
Błękitni: Brzozowski, Mikulak, Świercz, Stańczak (65. Łachmański), Sokołowski, Chrzanowski (85. Łukaszewski), Kępka (58. Gołaszewski), M. Nosowicz,  Duplicki (77. Jagiełło), Kowalewski, Malanowski.

32. kolejka

Błękitni Pasym – Motor Lubawa 1:1 (0:0)

0:1 – (47.). 1:1 – Patrycjusz Malanowski (73.-k.)
Błękitni: Brzozowski, Mikulak, Świercz, Stańczak, Sokołowski, Chrzanowski, Kępka, M. Nosowicz (79. Łachmański),  Duplicki, Kowalewski, Malanowski.

Parę dni po zwycięstwie nad faworyzowaną Polonią Błękitni zagrali tak, że… przepraszali swoich sympatyków na Facebooku. Z przodu nie wychodziło nic, a pasymska obrona w Kętrzynie istniała tylko teoretycznie. Gospodarze wykonywali tego dnia aż trzy jedenastki. Przy pierwszej z nich Brzozowski był bliski szczęścia, ale piłka ostatecznie wturlała się do bramki. Rzut karny z 55. min obronił, lecz przy dobitce nie miał już szans. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}   Egzekutor nie miał problemów jedynie przy bramce z samej końcówki.
Okazja do zmazania plamy na honorze była w sobotę, gdy Błękitni podejmowali silny Motor. Więcej z gry mieli goście, ale w pierwszej połowie wszystkie celne  strzały gości skutecznie bronił pasymski bramkarz. Na początku drugiej odsłony przyjezdni przycisnęli i w 47.  zamieszaniu  po rzucie rożnym padła dla nich bramka. Punkt uratował Malanowski, który wykorzystał  jedenastkę podyktowaną za faul w polu karnym. Tuż przed gwizdkiem zawodnik Motoru znalazł się w dogodnej sytuacji, ale nie sprawił pasymskim kibicom przykrości i przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką.

31. kolejka
Błękitni Orneta - Olimpia Olsztynek 0:2, Mamry Giżycko – Zatoka Braniewo 1:0, Stomil II Olsztyn – Olimpia II Elbląg 0:3, Motor Lubawa – Warmia Olsztyn 4:1, Mazur Ełk – GSZS Rybno 2:1, Mrągowia Mrągowo – Tęcza Biskupiec 3:0,  Pisa Barczewo – MKS Korsze 2:2, Polonia Lidzbark Warmiński -   Jeziorak Iława 3:0.


32. kolejka
Tęcza Biskupiec – Stomil II Olsztyn 2:3, Zatoka Braniewo – Mrągowia Mrągowo 0:1, GSZS Rybno – Mamry Giżycko 0:3, Warmia Olsztyn – Mazur Ełk 0:1, MKS Korsze – Błękitni Orneta 4:2, Olimpia Olsztynek – Polonia Lidzbark Warmiński 1:1, Jeziorak Iława – Granica Kętrzyn 3:0, Olimpia II Elbląg – Pisa Barczewo 6:3.
Wynik meczu Motor Lubawa – Zatoka Braniewo zweryfikowano jako walkower 3:0 (na boisku 0:0).

 

KLASA OKRĘGOWA

18. kolejka (mecze zaległe)

Omulew Wielbark – Wilczek Wilkowo 2:2 (1:0)

1:0 – Damian Musioł (36.) , 1:1 – (55.) , 2:1 – Mateusz Abramczyk (59.), 2:2 – (90.)
Omulew: Przybysz,  Bagiński, Buła, Włodkowski, Gąsiewski, Murawski, Kołakowski (59. Remiszewski), Musioł (70. Krupiński), Remiszewski (70. Tabaka),  Gut (80. Raniecki), Abramczyk.

SKS Szczytno  - Czarni Olecko 2:1 (1:1)

0:1 – (7.), 1:1 – Grzegorz Kozicki (45.), 2:1 – Konrad Dąbrowski (50.)
SKS: Kosiński, Młotkowski, Chorążewicz, Sachajczuk, Cieślik, Olszewski, Ciebień (20. Król),   Dąbrowski (80. Przywara), G. Kozicki (70. Brzeziński), Nurkowski (82. Zalewski), R. Krajza (85. Brzeziński).

28. kolejka

Jurand Barciany – Omulew Wielbark 0:4 (0:1)

0:1 – Michał Kwiecień (45.), 0:2 – Łukasz Gut (54.), 0:3 – Damian Musioł (76.), 0:4 – Bartosz Raniecki (90.)
Omulew: Przybysz,  Bagiński (46. Musioł), Buła, Włodkowski, Gąsiewski (85. Zarzycki), Murawski, Kołakowski , Kwiecień,  Kozian (65. Krupiński), Gut (83. Raniecki), Abramczyk.

SKS Szczytno – Orlęta Reszel 2:2 (1:1)

0:1 – (21.-k.), 1:1 – Arkadiusz Cieślik (25.), 1:2- (59.), 2:2 – Konrad Dąbrowski  (85.-k.)
SKS: Kosiński, Młotkowski (50. Ł. Krajza, 60. Deptuła), Chorążewicz, Sachajczuk (80. Manowski), Brzeziński, Cieślik, Olszewski, Król (70. Przywara),   Dąbrowski, G. Kozicki, Nurkowski (70. Zalewski).

W zaległym pojedynku Omulwi z Wilczkiem zadziałało prawo serii. Podobnie jak dwóch wcześniejszych meczach wielbarczanie stracili decydującą bramkę tuż przed końcem. W przeciwieństwie do spotkań z DKS-em Dobre Miasto i SKS-em Szczytno podopieczni Mariusza Korczakowskiego kreowali sytuacje podbramkowe i powinni zaliczyć jeszcze kilka trafień. Na drodze stanęła jednak skuteczność. Ze swojego zadania wywiązali się tylko: Musioł, który w 36.min celnie uderzył główką, i w drugiej połowie Abramczyk. Goście za każdym razem jednak odpowiadali, a szczególnie deprymujący był dla miejscowych gol z doliczonego czasu.
W sobotę rozstrzygnięcie było już zupełnie inne. Cała pierwsza połowa miała wyrównany przebieg, ale tuż przed gwizdkiem na przerwę Kwiecień wykorzystał podanie Guta i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po zmianie stron miejscowi zaatakowali z animuszem, trafili w słupek, by po solowej akcji Guta stracić drugą bramkę. – Oni zupełnie przestali grać – o kolejnych minutach spotkania mówi trener Omulwi Mariusz Korczakowski. – Taki wynik Jurand zawdzięcza megadobrej postawie bramkarza  i naszej nieskuteczności. Mogło się skończyć dziesięć czy dwanaście do zera dla nas. Trzeba się jednak cieszyć z tego, co jest.
W obu meczach zespołu z Wielbarka wystąpił dawno nieoglądany Hubert Buła, który wprowadził do gry zespołu sporo spokoju.
Już po zamknięciu numeru Omulew rozegrała zaległy mecz z Łyną Sępopol.
Swoją najlepszą w tym sezonie serię notuje SKS Szczytno. Zespół Marcina Cieślika nie przegrał czterech kolejnych spotkań i punktuje w meczach z silniejszymi rywalami. Na brawa szczytnianie zasłużyli zarówno za występ w zaległym spotkaniu z Czarnymi, jak i w pojedynku z wiceliderem z Reszla. Przeciwko drużynie z Olecka SKS zagrał gościnnie w Dźwierzutach. Dzięki temu choć na krótko ożył obiekt, na którym swoje mecze rozgrywał wycofany na wiosnę miejscowy GKS. Pierwsi groźnie strzelili szczytnianie, ale wkrótce zawodnik Czarnych zdecydował się na uderzenie z około 30 m, piłka skozłowała przez interweniującym Kosińskim i znalazła się w siatce. Tuż przed przerwą wyrównał Kozicki, który wykorzystał podanie Nurkowskiego. Po przerwie SKS zagrał dynamicznie i składnie, czego efektem tego był gol z 55. min zdobyty przez Dąbrowskiego. Gości uratował potem słupek, a próby Czarnych, by powalczyć o remis, spełzły na niczym. Szczytnianie odczuwali trudy środowego meczu  w sobotę, gdy do Szczytna przyjechał wicelider. Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale miejscowi potrafili się za każdym rewanżować. W pierwszej połowie na listę strzelców wpisał się brat trenera – Arkadiusz, a w końcówce rzut karny podyktowany za zagranie ręką wykorzystał (z pewnymi problemami) Dąbrowski. Ten sam zawodnik zdążył przed ostatnim gwizdkiem zaliczyć drugą żółtą kartkę i przedwcześnie opuścić boisko.

DKS Dobre Miasto – Cresovia Górowo Iławeckie 3:0, MKS Jeziorany – Żagiel Piecki 1:1, Vęgoria Węgorzewo – Wilczek Wilkowo 2:1, Victoria Bartoszyce – Łyna Sępopol 0:2,  Kłobuk Mikołajki – Śniardwy Orzysz 2:4. Czarni Olecko – Rominta Gołdap – mecz przełożony.

 

KLASA A

20. kolejka

Pojezierze Prostki – Wałpusza 07 Szczytno 7:1 (2:0)

Bramka dla Wałpuszy 07: Bartłomiej Olender (88.-k.)

Wałpusza 07: Kowalewski, Olender, Tański (70. Gut),  Taradejna (67. Ścibek),  Pliszka, Bagiński, Janowski, Kostrzewa (58. Drężek), Grzybowski (67. Sikorski), Ambroziak, Gleba.

W meczu z liderem Wałpusza broniła się skutecznie do 36.min, ale później worek z bramkami się rozwiązał. Gości było stać jedynie na honorowe trafienie w ostatnich minutach spotkania.

GKS Dźwierzuty – GKS Szczytno 0:3 wo.

Rona 03 Ełk – MKS Ruciane-Nida 4:1, Start Kruklanki – Fala Warpuny 1:4, Olimpia Miłki -  Mazur Pisz 1:8, Pogoń Banie Mazurskie – Mazur Wydminy 5:5. 

 

KLASA B

20.  kolejka

Mini Soccer Academy Mrągowo - GKS II Szczytno  5:2 (2:1)

Bramki dla GKS-u II: Marcin Gut (18.), Mateusz Gwiazda (85.)
 GKS II: Pilecki, Brzostek, Szymański P. Gromadzki, Czarnecki (20. Stepnowski), Gut, Len (73. Furtak),  K. Gromadzki, Osowiecki (55. Czaplicki), Gwiazda,  Pawlak.

Rezerwy GKS-u grają w tym sezonie w kratkę. Potrafią rozgromić lidera, by w kolejnym meczu wyraźnie ulec drużynie o podobnym potencjale. W Mrągowie jako pierwsi bramkę zdobyli  reprezentanci gminy Szczytno, ale do siatki trafiali później głównie miejscowi.

Warmianka Bęsia - KS Łęgajny 1:5,  Tempo II Ramsowo  Wipsowo – Juksty Muntowo 2:2, CWKS 2020 Lamkowo – Salęt Boże 3:3, Błękitni Stary Olsztyn – Pogoń Ryn 4:3. Pauzowała Szansa Reszel. Mecze zaległe: Błękitni Stary Olsztyn – CWKS 2020 Lamkowo 3:2, Pogoń Ryn – Szansa Reszel 7:1, Juksty Muntowo – Salęt Boże 2:3.{/akeebasubs}