Dwa medale przywieźli z Halowych Mistrzostw Polski U18 i U20 lekkoatleci Juranda Szczytno. Ten najcenniejszy – złoty - wywalczył Karol Kijewski, srebrny zdobył Damian Rodziak.

Karol Kijewski mistrzem Polski
Mimo obaw trenera Macieja Bukowieckiego, Karol Kijewski już w pierwszej kolejce objął prowadzenie w konkursie, a następnie dwukrotnie jeszcze się poprawiał

W miniony weekend w Rzeszowie odbyły się Halowe Mistrzostwa Polski U18 i U20. W zawodach wystąpiło czworo lekkoatletów Juranda Szczytno. Rywalizację jako pierwszy rozpoczął Jakub Kienigsman (U18). Debiutując na tego typu imprezie, poprawił rekord życiowy w biegu na 300 metrów (37.76 sek) i ostatecznie zajął 16. miejsce. Następnie na rzutni pojawił się Damian Rodziak (U20 – kula 6kg). Pomimo uzyskania świetnego wyniku (18.22 m), musiał uznać wyższość Jakuba Korejby, który tego dnia był poza zasięgiem rywali.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Zdobywając srebrny medal, Damian udanie rozpoczął swoją przygodę ze Szczytnem.

W niedzielę przyszedł czas na Karola Kijewskiego i Asię Marszelewską. W przypadku Karola (U18 – kula 5 kg) jego trener Maciej Bukowiecki był pełen obaw, jak sobie poradzi w konkursie po poważnej kontuzji kostki odniesionej 3 tygodnie temu w Spale. Karol stanął jednak na wysokości zadania, już w pierwszej próbie objął prowadzenie w konkursie, a następnie dwukrotnie poprawiał swój wynik, kończąc z rezultatem 18.35. Tym samym zdobył swój drugi w karierze tytuł Mistrza Polski. Przypomnijmy, że rekordzistą Polski w tej kategorii wiekowej jest Konrad Bukowiecki. W 2014 roku pchnął kulę na rewelacyjną do dziś odległość 24.24

Jako ostatnia na rzutni pojawiła się Joanna Marszelewska (U20 – kula 4kg), ubiegłoroczna brązowa medalistka w kategorii U18. Dała z siebie wszystko i do końca walczyła o kolejny medal, ale niestety nie był to jej dzień. Z wynikiem 12.32 zajęła „najgorsze miejsce dla sportowca” - czwarte. Do medalu zabrakło 23 centymetrów.

- Jak sama powiedziała, „odkuje się na stadionie” i na to liczymy – mówi trener Bukowiecki.

(m){/akeebasubs}