Jeszcze przed końcem wakacji ma ruszyć w Polsce program przywracający połączenia komunikacyjne do małych wsi i miasteczek. Czy i kiedy pojawią się one w gminie Dźwierzuty? Wójt Marianna Szydlik nie ma w tej sprawie dobrych wiadomości.
ODCIĘCI OD ŚWIATA
Dźwierzuty, podobnie jak pozostałe gminy w powiecie szczycieńskim, śmiało można zaliczyć do gmin wykluczonych komunikacyjnie. Nic dziwnego, że tamtejsi samorządowcy z dużym zainteresowaniem przyjęli zapowiedź przywrócenia z dofinansowaniem państwa połączeń autobusowych, które dotrą do małych wsi i miasteczek. Radny Andrzej Lorkowski zwraca uwagę, że z większości sołectw w jego okregu nie sposób dojechać środkami komunikacji publicznej do innych miejscowości.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
KTO BĘDZIE CHCIAŁ WOZIĆ POWIETRZE?
Wójt Szydlik nie miała dobrych wiadomości. Powodzenie przedsięwzięcia będzie bowiem możliwe tylko wtedy, gdy na terenie gminy znajdą się firmy przewozowe zainteresowane tematem. Na razie nic na to nie wskazuje. Przy ponoszonych kosztach przedsiębiorcy, z którymi wójt rozmawiała twierdzą, że będzie to dla nich nieopłacalne.
- Przewoźnicy nie będą chcieli wozić powietrza, bo takie to ma być dochodowe – nie kryje irytacji wójt, wyrażając nadzieję, że rząd rozwiąże jednak ten problem. Na razie odbyło się tylko jedno spotkanie samorządowców na szczeblu wojewódzkim, na którym mówiono o dopłacie państwa do 1 km. Nie było natomiast żadnej debaty w powiecie. - Podnosiłam ten problem w rozmowie ze starostą. Może on zaproponuje spotkanie w tej sprawie na szczeblu powiatowym – dzieli się swoimi nadziejami wójt.
DOŁOŻĄ ZŁOTÓWKĘ, POTEM 80 GROSZY
Ustawa o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej ma przywrócić połącznia komunikacyjne do małych ośrodków wiejskich. Pieniądze przeznaczone w tym roku na ten cel - 300 mln zł mają być podzielone między województwa. O przyznaniu dofinansowania będzie decydował wojewoda, biorąc pod uwagę przede wszystkim dochody na jednego mieszkańca w gminie, liczbę nowych linii, ich długość i liczbę nowych przystanków, które mają powstać. Środki zasilą jedynie nowe linie, które funkcjonują krócej niż trzy miesiące. Kryterium jest też wielkość obszaru, na którym ma działać przewoźnik. Do końca 2021 r. dopłata do wozokilometra wyniesie nie więcej niż 1 zł, później będzie to maksymalnie 80 gr. Gminy ze środków własnych będą musiały dopłacić do funkcjonowania linii co najmniej 10%. Z funduszu nie będzie można dofinansować komunikacji miejskiej.
(o){/akeebasubs}
