Narzekający na brak połączeń komunikacyjnych mieszkańcy gminy Rozogi, znów mają powody do zmartwień. Tym razem chodzi o wysokie ceny biletów. Niepokoi ich także, odkładana w czasie, budowa ronda w stolicy gminy.
Radość z możliwości korzystania z usług przewoźnika dowożącego dzieci do szkoły trwała w gminie Rozogi krótko. Okazuje się, że ceny biletów są znacznie wyższe od tych, które oferuje konkurent na stałych liniach.
- Bilet ze Spalin do oddalonych tylko o 5 km Rozóg kosztuje 6,40 zł. Za tyle samo można dojechać do Szczytna - zastanawiał się podczas ostatniej sesji Rady Gminy radny Krzysztof Bałdyga. - Jakie to udogodnienie dla ludzi? To katastrofa - nie krył oburzenia, domagając się interwencji od wójta. O tym, że stawki są zawyżone, alarmowała także sołtys Orzeszek Zofia Kosiorek, na podstawie sygnałów otrzymywanych od mieszkańców.
- Przewoźnik ze Szczytna bierze za kurs do Rozóg o 2 zł mniej - porównywała radna. Wójt Józef Zapert zapowiedział interwencję, ale czy odniesie ona skutek, nie mógł zagwarantować. W poniedziałek, gdy oddawaliśmy numer do druku, dowiedzieliśmy się, że protesty radnych i interwencja wójta odniosły skutek.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Cena biletu ze Spalin do Rozóg spadła z 6,40 do 4 zł – poinformował nas Krzysztof Bałdyga.
Od wójta radni domagają się także interwencji w sprawie odkładanej z roku na rok budowy ronda, w miejscu skrzyżowania dróg krajowych na Ostrołękę i Mrągowo. Panuje na nim, szczególnie w sezonie letnim, duży ruch, a samochody z drogi podporządkowanej muszą długo wyczekiwać na wjazd.
- Wierzę, że się uda, bo dużo gości z Warszawy czy Olsztyna nas odwiedza, a wójt wie do jakich pukać drzwi o pieniądze – mówiła radna Marzanna Świder.
Wójt zapewniał, że w tej sprawie trzyma rękę na pulsie i przy każdej okazji rozmawia na ten temat z dyrektorem olsztyńskiego oddziału GDDKiA. - Drogowcy tłumaczą się cały czas brakiem pieniędzy, ale dokumentacja jest i dziennik budowy został już założony. Coś tam wpisują, bo w przeciwnym razie skończyłoby się pozwolenie na budowę – mówił wójt.
(o)
{/akeebasubs}
