Wymogi krajowe i unijne nie dają możliwości uzyskania dofinansowania budowy kanalizacji na terenach liczących mniej niż 2 tys. mieszkańców. Wójt Zbigniew Kudrzycki liczy, że wraz z uchwaleniem nowej perspektywy unijnej obowiązujące rygory złagodnieją.
Już wkrótce mają ruszyć prace przy przebudowie drogi krajowej nr 53 na odcinku z Rozóg do Dąbrów. Mieszkańcy drugiej pod względem wielkości miejscowości w gminie cieszą się, ale jednocześnie mają wątpliwości. Podczas sesji Rady Gminy podzielił się nimi sołtys Czesław Lis.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wójt Zbigniew Kudrzycki informuje, że urząd ma koncepcję skanalizowania Dąbrów. Zakłada ona podłączenie ich do sieci w Rozogach. Problem polega na tym, że ani rządowy fundusz ochrony środowiska, ani żaden unijny nie przewidują dofinansowania budowy kanalizacji w miejscowościach poniżej 2 tys. mieszkańców. Tymczasem Dąbrowy razem z przyległymi Działami zamieszkuje tylko 1275 osób. - Brakuje ponad 700 mieszkańców, żebyśmy mogli wystąpić z wnioskiem – mówi wójt Kudrzycki. Jak zaznacza, podobny problem dotyczy 2/3 polskich gmin. Liczy jednak, że w nowej perspektywie unijnej wymogi dofinansowania tego typu inwestycji będą mniej rygorystyczne.
(o){/akeebasubs}
