Tych wszystkich zakrętów na drodze do Olsztyna w życiu nie wyprostujemy, dlatego to droga do Nidzicy powinna być strategiczną dla naszego powiatu – uważa były wójt Świętajna Adam Krzyśków.

Kiepskie drogi odstraszają inwestorów
W ostatnim roku przebudowano kilkukilometrowy odcinek prowadzący do Świętajna. Jednak ogólny stan dróg i znaczna odległość od tras szybkiego ruchu, zdaniem Adama Krzyśkowa, zniechęcają obecnych i potencjalnych inwestorów

Wizja świetlanej przyszłości gminy Świętajno, jaką głosił jeszcze niedawno asystent wójt Kołakowskiej, okazała się zwykłą mrzonką. Nie dość, że nie powstała tu żadna duża inwestycja, to jeszcze poważne problemy z normalnym funkcjonowaniem mają działające już podmioty. Mówił o tym podczas niedawnej debaty w Świętajnie zorganizowanej przez PSL Adam Krzyśków, były wójt tej gminy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Bezskuteczne okazały się próby uruchomienia dużego tartaku w Kolonii. Inwestorzy doszli do wniosku, że na rozpoczęcie takiej działalności jest jeszcze za wcześnie.

Duże nadzieje z ożywieniem gospodarczym gminy wiązano z rozlewnią Shell Gazu w Spychowie. Firma podjęła decyzję o zakończeniu działalności na tym terenie ze względu na niekorzystną dla niej lokalizację, a konkretnie fatalny stan dróg. - Jeden tir z butlami wylądował w rowie, potem drugi i w końcu się wycofali. Dalej prowadzą w Polsce działalność, ale już nie w Spychowie – mówił Krzyśków. Inwestor, który przejął po Shell Gazie teren, też może zrezygnować ze swoich planów. Zamierzał tu bowiem utworzyć wielką składnicę drewna. Po zwiezieniu miało ono być następnie rozwożone transportem kolejowym. Na przeszkodzie tym zamiarom stanie wkrótce zapowiadany remont torów na odcinku do Ełku. - To nieszczęśliwa sytuacja – przyznaje Krzyśków.

Z podobnymi problemami co Shell Gaz i jego następca, choć może na mniejszą skalę, borykają się inne firmy. Dlatego koniecznym jest lepsze skomunikowanie ich z trasami szybkiego ruchu. - Wyjeżdżające od nas tiry muszą jak najszybciej do nich dojechać – zauważał były wójt. Strategicznym w przypadku naszego powiatu kierunkiem, według niego, powinna być Nidzica i połączenie z drogą krajową S7 Rozwiewał przy tym nadzieję na skuteczną modernizację drogi do Olsztyna. - W życiu nie wyprostujemy tych wszystkich znajdującej się na niej zakrętów. Musimy uderzać na Nidzicę – przekonywał Krzyśków.

(o){/akeebasubs}