W nowo wyremontowanym budynku dawnego kina w Pasymiu odbył się kiermasz bożonarodzeniowy, połączony z koncertem i licytacją na rzecz pogorzelców z Tylkowa. Starsze małżeństwo w październikowym pożarze straciło dach nad głową, a teraz potrzebuje środków na urządzenie się w nowym lokum.

Kiermasz ze szczytnym celem
Licytacja, którą współprowadził burmistrz Pasymia Cezary Łachmański, zakończyła się sukcesem. Muzyczną oprawę zapewniał m.in. chór „Kantata” ze Szczytna

Bożonarodzeniowe jarmarki i kiermasze powoli stają się tradycją także w powiecie szczycieńskim. Impreza taka odbyła się w piątek w Szczytnie, a w niedzielę zorganizowano ją w Pasymiu. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Początkowo jej miejscem miał być pasymski Rynek, ale z powodu deszczowej aury wydarzenie przeniesiono do nowo wyremontowanego budynku dawnego kina, gdzie ma się mieścić Centrum Aktywizacji Społecznej oraz Miejski Ośrodek Kultury. Miało to ten plus, że mieszkańcy po raz pierwszy mogli zobaczyć obiekt po gruntownej modernizacji. Pasymski kiermasz cieszył się dużą frekwencją. Sala widowiskowa dawnego kina dosłownie pękała w szwach. Na rozstawionych w niej stoiskach można było kupić świąteczne ozdoby, stroiki, kartki, a także biżuterię i obrazy. Na przybyłych mieszkańców czekały również pyszne ciasta oraz ciepłe posiłki.

Muzyczną oprawę imprezy zapewnili: chór „Kantata” ze Szczytna, uczniowie Szkoły Podstawowej w Tylkowie, orkiestra dęta z Tylkowa, zespoły „Na żywioł” i „Frajda” oraz Bartosz Abramski z dziećmi. Milusińscy mogli także zrobić sobie zdjęcie ze św. Mikołajem.

Podczas kiermaszu wystąpili również uczniowie SP w Tylkowie. Na stoiskach nie brakowało pysznych ciast

Kiermaszowi towarzyszył szczytny cel – zbiórka pieniędzy na rzecz pogorzelców z Tylkowa. W październikowym pożarze starsze, schorowane małżeństwo straciło dach nad głową. Para cudem uszła z życiem, uratowana z płomieni przez opiekunkę socjalną. Teraz małżonkowie mieszkają w nowym lokum w Olsztynie, ale potrzebują środków na jego remont. - Nie ma tam nic, wszystko nadaje się do wymiany – mówi nam Cecylia Wieczorek, córka poszkodowanych w pożarze.

Licytację na ich rzecz prowadzili burmistrz Cezary Łachmański i radny Romuald Małkiewicz. Pod młotek poszły ozdoby świąteczne, karnety na usługi oraz obrazy. Chętnych do zakupu nie brakowało. Ostatecznie podczas kiermaszu udało się zebrać ok. 7 tys. zł. - Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy włączyli się do tej akcji i w imieniu rodziców bardzo im dziękuję. Nie spodziewałam się tak wielkiego odzewu – mówi wzruszona pani Cecylia.

(ew){/akeebasubs}