Z wynikiem 17,59 m Karol Kijewski awansował do finałowego konkursu pchnięcia kulą podczas rozgrywanych w Jerozolimie Mistrzostw Europy w lekkoatletyce U18. Niestety w finale w dwunastoosobowej stawce zajął ostanie miejsce.

Kijewski w finale mistrzostw Europy, ale na ostatnim miejscu
Jeśli by był w swojej szczytowej formie, zająłby czwarte miejsce

Zawodnik GWARDII Szczytno, który znalazł się w składzie reprezentacji Polski, przystępował do zawodów z rekordem życiowym 18,79 m (kula 5 kg), co było jedenastym wynikiem wśród rywalizujących zawodników. W sesji kwalifikacyjnej przeprowadzonej we wtorek pchnął kulę poniżej swoich możliwości, na odległość 17,59, co dało mu dwunaste miejce, ostatnie zapewniające udział w finałowym konkursie.

Kwalifikacje wygrał Turek Ali Peker – 20,75 przed Niemcem Georgem Harpe – 19,20 i Mołdawianinem Alexandrem Mazurem – 18,38. Drugi z polskich reprezentantów Kacper Kuczaj z wynikiem 15,23 zajął w kwalifikacjach przedostatnie miejsce

W konkursie finałowym, który rozegrano w środę przed południem, zwyciężył Turek Ali – 21,03 przed Niemcem Georgem Harpe – 20,16 i Finem Aatu Kangasniemi – 19,48. Karol Kijewski zajął ostatnie dwunaste miejsce z wynikiem 16,80.To aż o dwa metry bliżej od jego najlepszego wyniku w tym roku (18,79), będącym także jego rekordem życiowym. Powtórzenie tego rezultatu w Jerozolimie dałoby mu czwarte miejsce.

Na Mistrzostwa Europy pojechał też trener GWARDII Szczytno Maciej Bukowiecki, który otrzymał powołanie na trenera kadry Polski, opiekującego się zawodniczkami i zawodnikami startującymi w pchnięciu kulą i rzucie dyskiem.

Wyjazdowi polskiej reprezentacji do Jerozolimy towarzyszyły niemałe emocje. Licząca kilkadziesiąt osób kadra lekkoatletów U18 noc z piątku na sobotę spędziło na warszawskim Lotnisku Chopina, w oczekiwaniu na lot do Izraela. Rejs odwołano z powodu fatalnej pogody i przeciążenia międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Sportowcy nocowali na podłodze. Dopiero po 20 godzinach przeniesiono ich do hotelu. Lot dla kilkunastu zawodników udało się zorganizować dopiero po dobie od planowanego. W niedzielę po południu i poniedziałek poleciała reszta ekipy.

(o)