„Kłóćcie się ile chcecie, niech latają talerze, ale nigdy nie kończcie dnia bez zgody” - te słowa papieża Franciszka przywoływali jubilaci obchodzący Złote Gody, podając jako receptę na trwałe i zgodne życie.
Miła uroczystość miała miejsce w minioną sobotę w Urzędzie Gminy Szczytno. Spotkały się tam pary obchodzące w tym roku Złote Gody. Z okazji jubileuszu Prezydent RP na wniosek wójta Wojciechowskiego przyznał im medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. - Gratuluję państwu dotrzymania przysięgi małżeńskiej, że byliście ze sobą na dobre i złe, wspomagając się w trudnych chwilach i ciesząc wspólnie z sukcesów – mówił do jubilatów wójt, życząc im wszelkiej pomyślności na dalsze lata życia. Oprócz medali od prezydenta otrzymali także listy gratulacyjne od wojewody, wiązanki kwiatów i drobne upominki – komplet ręczników kąpielowych. Nie zabrakło „Stu lat” gromko odśpiewanych im przez przedstawicieli samorządu i towarzyszących licznie członków rodzin.
Ważnym punktem uroczystości było „złote przyrzeczenie”, w którym obchodzący jubileusz złożyli współmałżonkom podziękowania za miłość, opiekę i przywiązanie oraz przyrzekli, że uczynią wszystko, żeby ich małżeństwa trwały w zgodzie, zdrowiu i szczęściu. Później już, w luźnej rozmowie, dzielili się swoimi receptami na wspólne, długie życie.
– Nie trzeba działać pochopnie. Zawsze należy troszeczkę odczekać, by nie urazić bliskiej sobie osoby – mówiła Zofia Czarkowska. Jej małżonek – Stanisław powoływał się na słowa papieża Franciszka, który podczas ubiegłotygodniowego pobytu w Asyżu radził nowożeńcom: „Kłóćcie się ile chcecie, niech latają talerze, ale nigdy nie kończcie dnia bez zgody”.
- U nas w domu półka w kredensie na talerze jest już prawie pusta – mówił z uśmiechem pan Stanisław.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pani Zofia zaraz to jednak dementowała: – Ja pamiętam tylko jeden zbity talerz przez całe życie – wyjaśniała, a jej małżonek dodawał, że powodem tego było ugotowanie jajek na miękko, podczas gdy miały być na twardo.
Cecylia Kuligowska, mieszkanka Zielonki, twierdziła z kolei, że trwałości jej związku służyła ciężka praca na gospodarce.
- Wychowaliśmy z mężem pięcioro dzieci, doczekaliśmy się 10 wnuków i 2 prawnuków. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi – cieszyła się jubilatka.
Rozmawiano też na temat coraz bardziej popularnych „wolnych związków”. Tu opinie były różne. Jedni popierali taki model życia. Większość jednak opowiadała się za zalegalizowanymi związkami. Wójt przy okazji zwracał uwagę, że żyjący bez ślubu, z roku na rok, osłabiają swoje szanse na otrzymanie medalu od prezydenta.
Spotkanie przedstawicieli gminy Szczytno z jubilatami zwieńczył wspólny obiad w restauracji „Leśna”.
(pul)
ODZNACZENI MEDALEM „ZA DŁUGOLETNIE POŻYCIE MAŁŻEŃSKIE”
Cecylia i Bronisław Kuligowscy z Zielonki,
ślub zawarty 5 sierpnia 1963 r. w Szczytnie
Genowefa i Józef Zapadka z Leśnego Dworu,
ślub zawarty 17 kwietnia 1963 r. w Czarni
Stefania i Stanisław Grudziąż z Niedźwiedzi,
ślub zawarty 23 listopada 1963 r. w Lipowcu
Zofia i Stanisław Czarkowscy z Kamionka,
ślub zawarty 14 grudnia 1963 r. w Olsztynie
Janina i Edward Górscy z Olszyn,
ślub zawarty 13 lipca 1963 r. w Szczytnie
{/akeebasubs}
