Rozmowa z Pawłem Krassowskim,
pełnomocnikiem komitetu wyborczego kandydata na prezydenta Pawła Kukiza

- W najbliższą niedzielę Polacy zadecydują kto będzie pełnił przez najbliższe pięć lat najwyższy urząd w państwie. W pierwszej turze różnica między dwoma głównymi pretendentami nie przekroczyła 1 procenta. O tym, który z nich wygra decydujące starcie zadecydują 3 miliony wyborców Pawła Kukiza. Na kogo teraz oddadzą swój głos?
- Każdy z nas ma wolną wolę i zagłosuje zgodnie ze swoim sumieniem.
- A pan?
- Nie zdecydowałem jeszcze. Sympatią darzę program PiS, której to partii byłem kiedyś członkiem. Na pewno pójdę na wybory, bo to obowiązek każdego z nas.
- Kim są wyborcy Pawła Kukiza?
- To głównie młodzi ludzie przed „czterdziestką”. Ja też do tej grupy należę. Wielu z nas staje przed dylematem: zostać w kraju, budować ojczyznę i tu wychowywać dzieci, albo spakować walizki i wyjechać za pracą. Nie mając wyboru, to drugie rozwiązanie wybiera 90% moich znajomych. To smutne, bo ludzi młodych w Polsce ubywa, a ci, którzy zostają niechętnie decydują się na potomstwo. Sam chciałbym mieć dużo dzieci, ale muszę myśleć realistycznie, biorąc przede wszystkim pod uwagę finanse.
- Waszym głównym postulatem jest zmiana ordynacji wyborczej do sejmu i utworzenie jednomandatowych okręgów wyborczych.
- Nie tylko. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Czyli to, o co zabiega teraz prezydent Komorowski, występując z inicjatywą referendalną. To pewnie jego obdarzycie zaufaniem w II turze?
- To zagrywka pod wybory. Przez tyle lat on i jego partia mieli możliwość, żeby wystąpić z taką inicjatywą i co? Trudno uwierzyć w jego szczere intencje.
- Czy rzeczywiście JOW-y uzdrowią na szą scenę polityczną?
- Na pewno wniosłyby do niej świeżość. Dziś w naszym okręgu wyborczym do sejmu mamy 10 posłów. Wystarczy spytać mieszkańców, którego z nich znają. Czy wiedzą gdzie udać do nich po pomoc? W JOW-ach poseł zostanie przypisany do powiatu. Każdy będzie go znał, a on miał świadomość, że za cztery lata zostanie szczegółowo rozliczony przez wyborców.
- Znakomitemu wynikowi Kukiza w naszym powiecie i województwie nie zaszkodziło to, że nasz rejon nie znalazł się na trasie jego kampanii wyborczej.
- Było planowane spotkanie w Olsztynie. Trzeba było je jednak odwołać ze względu na ciężki stan zdrowia ojca pana Pawła. Niestety kilka dni temu jego tata zmarł.
- Czy będzie pan wspierał działania Kukiza w jesiennych wyborach do parlamentu.
- Jeszcze tego nie rozważałem.
Rozmawiał
Andrzej Olszewski
{/akeebasubs}
