Do kolejnego w tym roku tragicznego wypadku doszło w miniony piątek na ul. Wielbarskiej w Szczytnie. Śmierć na miejscu poniósł 25-letni pasażer BMW.
Ulica Wielbarska w Szczytnie to miejsce, gdzie często dochodzi do tragicznych w skutkach wypadków drogowych. Przypomnijmy, że na początku kwietnia poważnych obrażeń doznał tu mężczyzna, który zmarł później w szpitalu. W miniony piątek 22 czerwca wydarzyła się na tym odcinku kolejna tragedia.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Przed północą kierujący BMW na mazowieckich numerach rejestracyjnych 24-letni Arkadiusz D., jadąc od strony Nowin w kierunku Szczytna, z nieustalonych przyczyn zjechał na prawe pobocze. Następnie auto wpadło do rowu i dachowało. Kierowca oraz dwóch pasażerów w wieku 19 i 31 lat trafiło do szpitali w Szczytnie i Olsztynie. Śmierć na miejscu poniósł trzeci pasażer, Adam G., lat 25. Kierowca BMW był trzeźwy. Policjanci wyjaśniają teraz okoliczności wypadku. Tego samego dnia na ul. Wielbarskiej doszło jeszcze do dwóch innych, mniej groźnych zdarzeń drogowych. Przed godziną 11.00 dachował tu samochód osobowy, a około 9.00 najprawdopodobniej na skutek niedostosowania prędkości do panujących warunków do rowu wpadła mazda. Jadące nią dwie osoby doznały ogólnych obrażeń i trafiły do szczycieńskiego szpitala.
PŁONĄCY FORD
W sobotę 23 czerwca w Olszewkach, gmina Dźwierzuty, na poboczu drogi zapalił się ford escort. Samochodem podróżowała Marta W. z dzieckiem. Oboje opuścili pojazd przed zauważeniem pożaru. W chwili przybycia straży pojazd był w całości objęty ogniem. Ford został całkowicie zniszczony.
ZNÓW PIJANY NASTOLATEK
To już kolejny taki przypadek w ciągu dwóch tygodni. Niedawno pisaliśmy o dwóch dziewczynach w wieku 14 i 16 lat, które upiły się w lesie do nieprzytomności i trafiły do szpitala. Podobne zdarzenie miało miejsce w minioną niedzielę 24 czerwca. Około godziny 3.00 oficer dyżurny szczycieńskiej komendy policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie od dyspozytorki pogotowia ratunkowego, że do szpitala został przywieziony nieletni z objawami zatrucia alkoholowego. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 17-latek przewrócił się na chodniku na ul. Akacjowej w Szczytnie. Kiedy stracił przytomność, ktoś wezwał pogotowie. Chłopak miał … prawie 4 promile alkoholu w organizmie. Teraz policjanci ustalają, kto podał 17-latkowi procentowy trunek. O dalszym losie chłopaka zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich. - Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napój alkoholowy, ułatwia lub nakłania do jego spożycia, podlega grzywnie, karze ograniczenia lub pozbawienia wolności do lat 2 – przypomina rzecznik KPP w Szczytnie Aneta Choroszewska – Bobińska.
Oprac. (ew)
{/akeebasubs}
