Spadnie czy nie spadnie? To pytanie kibice ze Szczytna powtarzają sobie już na początku sezonu od paru lat. Pytanie jest zazwyczaj aktualne także po zakończeniu rozgrywek, bo choć z tabel wszystko teoretycznie wynika, nikt nie ma stuprocentowej pewności, kto zostanie zdegradowany, a kto awansuje.

Kolejny dziwny sezon MKS-u

MKS na koniec sezonu 2011/2012 zajął ostatnie miejsce w klasie okręgowej, co powinno się równać spadkowi do A klasy. Dla zasłużonego w województwie klubu, kontynuującego tradycje III- i II-ligowej Gwardii Szczytno, a także jego sympatyków, jest to z pewnością bardziej niż przykre. Smutnawo wyglądał ostatni mecz sezonu. Na trybunach - półmetrowej wysokości chwasty, pomiędzy nimi garstka 30 kibiców, na boisku koniczyny niewiele mniej niż trawy. Dopełnieniem całości był fakt, że trenerowi, który sam z kontuzją musiał wybiec na murawę, nie udało się zebrać kompletu zawodników do grania.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Mimo tego klimatu, kojarzącego się z klubową stypą, z ust prezesa Zbigniewa Magnuszewskiego usłyszeliśmy, że jeszcze nie wszystko stracone i jest szansa na utrzymanie w okręgówce. Jonkowo ma kłopoty z grupami młodzieżowymi, w Jedwabnie problem jest podobny, a ponadto odchodzi stamtąd kilku zawodników. Od osób związanych ze szczycieńskim środowiskiem piłkarskim usłyszeliśmy, że po dogadaniu się między klubami MKS grałby w okręgówce, a Zryw, który oficjalnie się utrzymał, walczyłby w klasie A.

- Nic o tym nie wiem – mówi nam kierownik Zrywu Andrzej Obrębski. - Na 10 lipca zaplanowano walne zebranie. Tam się wszystko zdecyduje. Młodzi chcieliby ciągnąć grę w klasie okręgowej.

Nadzieje i obawy mają nie tylko działacze MKS-u. Wiadomo, że o losie poszczególnych zespołów biorących udział w niższych ligach rozgrywek WM ZPN decydują awanse i degradacje w wyższych klasach. W III lidze nie chce awansować jej mistrz Start Działdowo, podobna sytuacja jest z jedną z drużyn, które awansowały do IV ligi. W Victorii Bartoszyce uważają, że skoro GLKS-owi Jonkowo cofnięto licencję, to awansować powinna drużyna spod granicy, bo jej należałby się wówczas walkower w przegranym na boisku spotkaniu. Także zresztą i innym zespołom, z którymi jonkowianie wygrali bądź zremisowali. Zmieniłoby to dość znacznie tabelę. Jak tu jednak mówić o oficjalnej tabeli, skoro do poniedziałku 25 czerwca, ponad tydzień po zakończeniu rozgrywek, na związkowej stronie internetowej nie miała ona kompletnego kształtu? I jak tu się emocjonować rozgrywkami WM ZPN?

(gp)

{/akeebasubs}