Po przywróceniu ruchu kolejowego z Wielbarkiem, pojawia się szansa na dalsze połączenie z Ostrołęką. Mała jest natomiast nadzieja na odrodzenie ruchu kolejowego do Biskupca. Decyzja należy do gmin, przez które przebiega linia. Czy zgodzą się przejąć ją na utrzymanie?
DO BISKUPCA
W tym roku mija 20 lat od zamknięcia linii kolejowej łączącej Szczytno z Biskupcem Reszelskim. Od tamtej pory była coraz szczelniej zarastana przez trawy, krzaki i coraz większe drzewka. Nie ominęła jej również znaczna dewastacja m.in. w wyniku działalności zorganizowanej grupy, która w okolicach Targowskiej Woli wycięła kilkadziesiąt metrów torów. Jako że linia biegnie przez bardzo malownicze tereny, podjęta została inicjatywa przekształcenia linii na szlak drezynowy, po którym mogliby poruszać się turyści chcący bliżej obcować z naturą. W ostatnim okresie na pokaźnym odcinku torowiska w okolicach przejazdu kolejowego przy styku ulic Ostrołęckiej i Piłsudskiego zniknęły drzewa i zarośla. W krótkim czasie powstało wiele teorii mających wytłumaczyć przyczyny ich wycinki. Jedni uważali, że linia będzie remontowana przez włoską ekipę, która po zakończeniu prac na torach do Szyman miałaby niejako przy okazji zabrać się i za ten odcinek. Inni studzili te optymistyczne zapędy, uważając, że Włosi co najwyżej mogą być zatrudnieni do rozbiórki zamkniętej od 20 lat linii. Znaleźli się też i tacy, którzy oczami wyobraźni już widzieli sunących rowerami szynowymi turystów w czasie zbliżającego się sezonu letniego.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Niestety, co do przyszłości linii złudzeń nie pozostawia zastępca dyrektora Oddzialu Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Gdańsku Eugeniusz Badziongowski.
- Linia ma wydaną decyzję PKP PLK S.A. o jej likwidacji i jej fizyczna rozbiórka planowana jest na lata 2013-2015 – tłumaczy dyrektor. Jedyną, jak dodaje, szansą na jej uratowanie, byłoby wykazanie przez gminy przez których tereny biegnie linia, zainteresowania zagospodarowaniem torów. Dyrektor zapewnia, że usunięcie drzew i krzewów na wskazanym odcinku nie ma związku z rozpoczęciem rozbiórki linii. - Do usunięcia roślinności doszło bez zgody naszego oddziału. Nie udało nam się ustalić ani wykonawcy, ani zleceniodawcy, ani celu wykonania tych prac – wyjaśnia.
DO WIELBARKA, A MOŻE I DALEJ
Rozkład jazdy wiszący w Szczytnie znacznie zubożał w końcówce lat 90. W roku 1999 zawieszono połączenia pasażerskie z Nidzicą, w kwietniu 2000 roku pociągi przestały odjeżdżać do Ełku, zaś w czerwcu 2001 do Ostrołęki, a w sierpniu tego samego roku do Wielbarka. W tym czasie ze Szczytna można się było jedynie udać do Olsztyna i Pisza. To drugie połączenie zostało zamknięte w 2008 roku. Po raz pierwszy od 1900 roku, ze Szczytna można było pojechać tylko w jednym kierunku. O dziwo, sytuacja zaczęła się bardzo szybko zmieniać na lepsze. Po remontach dokonanych siłami gmin przez które przebiegają szlaki kolejowe, niecały rok po zawieszeniu połączeń, na szlak wyruszył ponownie pociąg do Pisza. Dwa lata później miasto odzyskało połączenie z Ełkiem. Nieco dłużej na poprawę sytuacji czekała linia w stronę Wielbarka.
Do znaczących zmian doszło dopiero, gdy firma Swedwood zdecydowała się zamienić transport kołowy na kolejowy. Linia została wyremontowana i choć do dziś żaden towarowy skład po niej nie pojechał, wszystko wskazuje na to, że sytuacja ulegnie zmianie w najbliższym czasie. Dodatkowo na odcinku szlaku ze Szczytna do Szyman prowadzony jest aktualnie gruntowny remont, dzięki któremu będzie możliwe otwarcie szybkich połączeń z planowanym tam lotniskiem. Nie tak dawno przasnyskie władze podjęły kroki związane z przejęciem odcinka linii Szczytno Ostrołęka w okolicach Parciak i Chorzel z zamiarem utworzenia tam ruchomego muzeum kolejowego. Pomysł nie zyskał jednak akceptacji PKP, gdyż… planuje ona całkowity remont tej linii. Okazuje się bowiem, że rozbudowywana elektrownia w Ostrołęce będzie od 2013 roku potrzebowała znacznie większych dostaw paliwa.
Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od osób w niej pracujących, faktycznie brane jest pod uwagę także uruchomienie linii ze Szczytna. Ułatwiłoby to bowiem dostawy węgla rozładowywanego w Gdańsku. Do tej pory udało się podpisać stosowne porozumienia, na mocy których wyremontowany zostanie odcinek Ostrołęka-Tłuszcz i otwarta dla ruchu linia Ostrołęka-Małkinia, która była zamknięta od 1993 roku. Pierwsze rozmowy w sprawie Linii Szczytno Ostrołęka zostały podjęte i należy tylko czekać na ich pozytywny finał. Wznowienie ruchu towarowego na tym odcinku nie oznacza niestety, że na szlak wyruszą także składy osobowe. Byłoby to jednak dobrym rozwiązaniem choćby w sezonie turystycznym. Szczególnie biorąc pod uwagę to, że dla turystów z Warszawy połączenie kolejowe z Mazurami przez Ostrołękę jest najkrótszą trasą. Pozostaje jednak zadać jeszcze jedno pytanie. Czy w obliczu zwiększenia się ruchu na szczycieńskich torach nazbyt pochopnie nie rozebrano kładki dla pieszych?
Łukasz Łogmin
{/akeebasubs}
