Niedawno w Muzeum Mazurskim w Szczytnie otwarta została wystawa Ryszarda Łopatki przedstawiająca historię poczty.

Kolekcjonerskie pasje Ryszarda Łopatki
Ryszard Łopatka w trakcie otwarcia wystawy: „Drogi do wolności”. Miejska Biblioteka Publiczna w Szczytnie, rok 1992

Można na niej zobaczyć głównie wczesne całostki pocztowe (druki z wydrukowanymi znaczkami). Są to całostki pochodzące ze wszystkich stale zamieszkałych przez ludzi kontynentów. Części krajów i terytoriów, których znaczki widnieją na prezentowanych walorach już dawno nie ma, odeszły do przeszłości wraz z epoką kolonializmu. W mojej ocenie prezentowana obecnie w szczycieńskim muzeum wystawa należy do najciekawszych wystaw Ryszarda Łopatki. Została ona wyjątkowo starannie opracowana pod względem graficznym przez Mariusza Nowaka.

Ryszard Łopatka jest weteranem szczycieńskiego kolekcjonerstwa. Ma na koncie około 40 wystaw. Po studiach prawniczych w Krakowie w 1980 r. osiedlił się w Szczytnie, gdzie podjął pracę w Unimie. Do Szczytna przywiózł związane z I wojną światową pamiątki po swoim dziadku Franciszku Opiole oraz jego 6 braciach, które wielokrotnie prezentował na różnych wystawach.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Przywiózł również zakupioną jeszcze w Krakowie kolekcję butelek i kufli z polskich browarów. Po raz pierwszy pokazał je w maju 1987 r. w ramach miniwystawy w sali ZW ZSMP. Na temat tej wystawy w „Gazecie Olsztyńskiej” ukazał się dłuższy tekst. W zbiorze tym były unikalne wzory kufli z Okocimia i Tych oraz równie rzadkie butelki, na przykład leżak Machlejda o pojemności 1/20 wiadra. 27 maja 1990 r. butelki te pokazane zostały w Miejskim Domu Kultury w trakcie wystawy zorganizowanej w ramach Dni Szczytna. W 1991 r. między innymi butelki zostały pokazane w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Jednak pierwszą udokumentowaną wystawę kolekcjoner miał w dniach 21-30 listopada w 1985 r. w Bibliotece Pedagogicznej w Szczytnie. Była ona poświęcona I wojnie światowej w korespondencji. W grudniu tego samego roku wystawa ta była prezentowana w MDK-u w Szczytnie. Notatki na jej temat ukazały się w dwóch olsztyńskich gazetch. W styczniu 1986 r. pierwszowojenna wystawa trafiła do Olsztyna, gdzie była prezentowana w lokalu Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego, na czele którego stał wówczas Wiktor M. Leyk. Później jeszcze Ryszard Łopatka do tematu I wojny światowej wracał w swoich wystawach kilkukrotnie.

Kolejnym ulubionym tematem kolekcjonera są kartki świąteczne. Pierwszą poświęconą im wystawę zorganizował w grudniu 1985 r. w Bibliotece Pedagogicznej w Szczytnie. W styczniu 1986 r. w MDK-u miała miejsce wystawa zatytułowana: „Czar starej płyty”. Już w marcu 1986 r., również w MDK-u, odbyła się wystawa zorganizowana z okazji Dnia Kobiet, w trakcie której kobiety pokazane zostały na starych pocztówkach. Do tego tematu również pan Ryszard wracał wielokrotnie.

W 1991 r. odbyła się pierwsza wystawa R. Łopatki w Muzeum Mazurskiem w Szczytnie. Była też pierwszą z wielu jego wystaw opisanych na łamach „Kurka Mazurskiego”. Pokazano na niej pocztówki i karty pocztowe z przełomu XIX i XX w.

R. Łopatka zbierał również walory filatelistyczne związane z Czerwonym Krzyżem oraz igrzyskami olimpijskimi. O olimpijskich walorach pisał w lokalnej prasie. Nie sposób tu opisać wszystkich wystaw R. Łopatki. Oprócz Szczytna odbywały się one w Olsztynie, Lidzbarku Warmińskim, Kętrzynie, Nidzicy, Wojniczu, na Litwie i w Niemczech.

18 grudnia 1995 r. R. Łopatka otworzył w Szczytnie sklep kolekcjonerski „Różności”. Sklep ten był nie tylko miejscem handlu. Odbywały się w nim również wystawy lokalnych twórców. Na przykład w lutym 1996 r. pokazane zostały tkaniny Małgorzaty Afanasjew. Sklep działał do 2002 r.

Butelki z kolekcji Ryszarda Łopatki. Rok 1987

R. Łopatka ma naturę zbieracza. Wszędzie wokół siebie widzi przedmioty, które za ileś lat mogą stać się ciekawymi pamiątkami historycznymi. Przez wiele lat zbierał różnego rodzaju szczycieńskie druki ulotne, koperty listów przychodzących do miejsc, w których pracował. Gromadził też przedmioty związane z niemiecką historią Szczytna. Wiele tych starszych i młodszych przedmiotów z jego kolekcji dzięki jego życzliwości trafiło do moich zbiorów. Wielką zasługą R. Łopatki jest uratowanie tych pamiątek dla przyszłych pokoleń.

By przejść do historii kolekcjonerstwa nie wystarczy zgromadzić wyjątkowy zbiór. Trzeba go jeszcze odpowiednio opracować i opisać, ewentualnie ciekawie o nim opowiadać. R. Łopatka jest nawet większym gawędziarzem niż kolekcjonerem. Potrafi w niesłychanie interesujący sposób bez końca opowiadać o swoich zbiorach i pasjach. A nawet najciekawszy przedmiot bez opowieści o nim jest tylko i wyłącznie przedmiotem, który większości ludzi nic nie mówi. Dopiero kolekcjoner poprzez swoją o nim opowieść nadaje mu kolorytu i powoduje, że zwykli odbiorcy zaczynają się nim interesować.

Bez wątpienia R. Łopatka należy do grona najwybitniejszych kolekcjonerów w naszym regionie. Mam też nadzieję, że jeszcze nieraz będę miał okazję zobaczyć wystawy zorganizowane z jego zbiorów, a póki co zachęcam do odwiedzenia obecnej wystawy w Muzeum Mazurskim w Szczytnie.

R. Łopatka dokumentuje swoje dokonania kolekcjonerskie w prowadzonej przez siebie kronice. Pamiątki po swoim dziadku oraz kronikę chce przekazać wnukowi, więc kto wie, może kiedyś praprawnuk Franciszka Opioły będzie przekazywał kolejnym mieszkańcom Szczytna opowieści o wojennych losach swojego prapradziadka i może doda do nich opowieści o działalności swojego dziadka Ryszarda Łopatki.

Witold Olbryś{/akeebasubs}