Dwie komisje wyborcze mające siedziby w powiecie szczycieńskim znalazły się pod lupą prokuratorów ze względu na wątpliwości dotyczące wyników II tury. - Po ponownym przeliczeniu głosów w tych komisjach przez śledczych okazało się, że żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.

11 prokuratur regionalnych dostało zadanie przeliczenia głosów oddanych podczas wyborów prezydenckich w ponad 200 komisjach wyborczych. Podstawą do tego okazała się ekspertyza prof. Jana Hamana i prof. Andrzeja Torója z SGH. Po przeanalizowaniu wyników z I i II tury wyborów wytypowali 286 komisji, w których mogło dojść np. do przypisania głosów jednego kandydata drugiemu. Prokuratorzy zdecydowali się przeliczyć głosy tylko w tych komisjach, które eksperci oznaczyli jako z "bardzo dużą" i "dużą" liczbą pomyłek. Stąd ostatecznie śledczy sprawdzają 249 komisje. W tym gronie znalazły się dwie mające swoje siedziby na terenie powiatu szczycieńskiego.

WITOWO Z „BARDZO WYSOKIM RYZYKIEM BŁĘDU”

Wykaz obwodowych komisji, dla których wskazano "bardzo wysokie ryzyko błędu" objął 145 komisji. W tym zestawie znalazła się komisja mająca swoją siedzibę w Witowie, gmina Jedwabno, w której także oddawali głos mieszkańcy pobliskich Brajnik.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W pierwszej turze do urn udało się tam 102 mieszkańców, z których najwięcej, bo 46 opowiedziało się za Karolem Nawrockim, drugi był Sławomir Mentzen – 21, a trzeci Rafał Trzaskowski – 18. W drugiej turze, w której oddano 113 ważnych kart, Nawrocki uzyskał 72 głosy, a Rafał Trzaskowski – 41. Z wyznaczonego przez ekspertów modelu statystycznego wynikało, że różnica wyniosła – 11 na niekorzyść Nawrockiego.

PASYM Z „WYSOKIM RYZYKIEM BŁĘDU”

Wynik zanotowany w komisji mającej swoją siedzibę w Szkole Podstawowej w Pasymiu, w której głosowali mieszkańcy sołectw Elganowo i Leleszki biegli zaliczyli do zestawu obejmującego 104 komisje o „wysokim ryzyku błędu”.

Tu w pierwszej turze spośród 190 głosujących, Trzaskowski otrzymał poparcie od 71, a Nawrocki od 50. W drugiej turze głos oddało 209 mieszkańców, a proporcje wyniosły 121-88 na korzyść Trzaskowskiego. Także w tym przypadku biegli uznali, że poszkodowanym o 16 głosów jest Nawrocki.

ŻADNYCH NIEPRAWIDŁOWOŚCI NIE BYŁO

Na terenie województwa warmińsko-mazurskiego głosy były przeliczane przez prokuratorów w sześciu komisjach.

Procedura była następująca. Do urzędu gminy, w których przechowywane są głosy, przychodzi prokurator w towarzystwie policjanta. Następnie wręcza urzędnikowi, który odpowiadał za organizację wyborów postanowienie o wydaniu rzeczy. Zaplombowane worki z głosami są otwierane, po czym cała trójka ponownie je liczy i podpisuje na koniec protokół. Całość ponownego liczenia jest filmowana.

W przypadku komisji w Witowie i Pasymiu śledczy zakończyli już prace. - Głosy zostały przeliczone i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości – informuje Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, która wykonywała czynności w ramach pomocy prawnej dla prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

PRZYCZYNY "ANOMALII"

- Prokuratura, w odróżnieniu od ekspertów, stwierdziła jednak, że dobrze liczę głosy – mówi z nieukrywanym sarkazmem przewodnicząca komisji wyborczej w Witowie Oksana Kaczmarczyk. Z racji swoich obowiązków zawodowych w Urzędzie Gminy w Jedwabnie organizacją wyborów na różnych szczeblach zajmuje się już od 7 lat. - Może to jednak i dobrze, że przy takiej fali kwestionowania wyników zostały u nas sprawdzone i teraz już nikt nie ma wątpliwości – dodaje.

Wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak przyczyn domniemanych „anomalii” w dwóch komisjach wyborczych doszukuje się w turystycznym charakterze miejscowości, w przypadku jego gminy – Brajnik, a gminy Pasym – Leleszek i Elganowa. - Przed 1 czerwca, kiedy była druga tura głosowania, poprawiła się pogoda i zjechało na nasze tereny więcej turystów z Warszawy. Większość z nich głosowała pewnie na swego prezydenta i stąd takie różnice w przewidywaniach ekspertów – tłumaczy Ambroziak.

(o){/akeebasubs}