W miejscowości Szuć (gm. Jedwabno) jest kilka malowniczych mostków i to nie tylko na drogach głównych, ale i wjazdach do poszczególnych posesji. Szczególnie spodobał nam się jeden z nich, który zamiast typowych barierek nosi na grzbiecie zwykły płot ze sztachetek. Okolony bujną roślinnością wygląda bardzo malowniczo - fot. 1. Gdy „Kurek” cieszył oczy widokiem, kilku mieszkańców Szuci wskazało nam inny obiekt tego typu, usytuowany na przeciwnym skraju wsi, zbudowany nad rowem melioracyjnym.
- Mostek był remontowany przez gminę na początku wiosny, ale wynik roboty jest opłakany - skarżyli się nasi rozmówcy. Zjawiwszy się we wskazanym miejscu, nie mogliśmy nie przyznać racji miejscowym – remont został bowiem przeprowadzony w sposób iście amatorski - fot. 2. Jak widać na zdjęciu, poszczególne elementy betonowe zostały położone jedne na drugich bez żadnego wiązania zaprawą i już się mocno obluzowały. Z kolei części korytka odprowadzającego wodę opadową, także ułożone luźno, bezpośrednio na gruncie po prostu obsunęły się do rowu. Jest to przykład niezwykłej wprost partaniny.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
BAJKOWY PRZYSTANEK
Na początku maja („KM” nr 18/12) pisaliśmy o kolorowych przystankach w gminie Świętajno wymalowanych przez Andrzeja Zawrotnego. Miały one cieszyć nie tylko oko, ale i przy okazji promować gminę. Jak się okazuje takie barwne przystanki to nie tylko monopol gminy Świętajno.
Ciekawy, malowany przystanek autobusowy znajduje się także w Szuci - fot. 3. Bajkowe scenki we wnętrzu murowanej wiaty to jednak nie dzieło dorosłego artysty, a miejscowych dzieci. Wymalowały one przystanek spontanicznie, już dwa lata temu, bez jakiegoś nakazu czy w ramach szkolnych zajęć, bo nie ma we wsi takiej placówki oświatowej. Obecnie malowanki nieco już spłowiały i widać na nich upływ czasu, więc gdy tylko zaczną się wakacje, dzieciaki obiecują, że pomalują wiatę na nowo. Jeszcze nie bardzo wiadomo, o jakiej tematyce będą te nowe scenki, ale już dziś należy się pochwała młodym autorom.
ZAMKNIĘTA ATRAKCJA
Przy szosie pod Jedwabnem od strony wspomnianej wsi Szuć stoi sobie taki oto znak turystyczny - fot. 4. Zaprasza on do wieży widokowej w Jedwabnie, a z piktogramu wynika, że dobrze jest się zaopatrzyć w lornetkę, bo widoki, jak należy się domyślać, będą zapierały dech w piersiach. No i faktycznie, gdy dojeżdżamy do Jedwabna przed oczyma jawi się stojąca pośród leśnej gęstwiny smukła, żółta wieża - fot. 5.
Nic, tylko wejść do niej i przeżyć przygodę, ale niestety, zaraz pojawiają się pierwsze kłopoty, bo na szosie głównej nie ma już żadnych tabliczek wskazujących dojazd do tego ciekawego obiektu. Jeden z turystów, odbywających wycieczkę rowerową, któremu udało dotrzeć się pod samą wieżę (dojechał drogą wiodącą za szkołą, obok nowej hali sportowej), skarżył się w redakcji, że budowla jest zamknięta na cztery spusty, a co gorsza na płocie wisi tabliczka, której treść oznajmia, że obiekt nie jest udostępniony dla turystów - fot. 6. Wieża służy jedynie leśnikom jako obserwatorium przeciwpożarowe. Tymczasem turysta nie zauważył, aby ktokolwiek w niej przebywał, co to zatem za obserwatorium.
Jedynie jego zdaniem marnuje się tutaj pieniądze. Można, a właściwie należałoby nieco tylko poprawić drogę dojazdową, urządzić na wzgórzu pod wieżą mały parking, pobierać np. 5 zł za wejście i interes kręciłby się. Zapewne nie nastręczałoby też kłopotów połączenie obu zadań - służenia turystyce oraz ochronie lasów. Cóż, trudno nie zgodzić się z uwagami turysty. Dodajmy jeszcze, że wieża pod Jedwabnem, podobnie jak bliźniacze obiekty w Ciemnej Dąbrowie i Klonie zbudowano w 2004 r. Później powstała jeszcze kolejna pod Łysą Górą. Przy dobrej pogodzie widać z wież teren w promieniu 30 km. Jednak z powodu wysokości (14 kondygnacji) i smukłości budowli, jej partie szczytowe przy silnym wietrze odchylają się znacznie i gdy się wówczas przebywa się w środku, można nabawić się choroby morskiej. Jak dowiadujemy się w Urzędzie Gminy Jedwabno udostępnienie wieży do celów turystycznych nie wchodzi, niestety w grę. - Wieże nie zostały zaprojektowane do użytku publicznego i dlatego też nie są przystosowane do zwiedzania przez turystów – wyjaśnia nam wójt Krzysztof Otulakowski, który w czasach budowy wieży pracował w Nadleśnictwie Jedwabno.
Chodzi o to, że za wąskie są drzwi oraz klatka schodowa, no i z tego powodu nie mogą do wieży wchodzić jakiekolwiek grupy turystyczne. Pozostaje jeszcze kwestia tabliczek – jak wyjaśnia nam wójt – nie bardzo wiadomo kto je postawił, (prawdopodobnie, była to inicjatywa sejmiku wojewódzkiego), ale tak, czy siak powinny być jak najszybciej usunięte, bo zamiast informacji niosą dezinformację.
DUBELTOWA PLAŻÓWKA
Nad brzegami dużego jeziora, między molem a mostkiem pod browarem, widać zaczątki kolejnej inwestycji. Powstają tutaj aż dwa boiska do gry w siatkówkę plażową - fot. 7. Na uwagę zasługuje dbałość o ścieżkę rowerową. Jak widać na zdjęciu została ona przykryta specjalnymi drewnianymi podkładami, aby koparka wjeżdżając na plac budowy nie uszkodziła kostek brukowych.
Jak mówi Krzysztof Mańkowski, dyrektor MOS-u, nie będzie to konkurencja dla Starych Jabłonek, bo nowe boiska mają służyć do rekreacji, a nie sportu wyczynowego. Mimo wszystko będą one wyjątkowe, bo jak przystało na siatkówkę plażową położone bezpośrednio nad wodą. Zakładany termin oddania do użytku to 31 lipca. Na otwarcie planowany jest rodzinny turniej siatkówki plażowej z udziałem Pawła Papke.
EUROWSKAZY
Szczytno nie jest miastem gospodarzem Euro 2012, bo sioło nasze to prowincja, nie mamy stadionów z prawdziwego zdarzenia, no i ciągle brakuje lotniska. Mimo to tu i ówdzie pojawiają się akcenty związane z mistrzostwami. Na placu Juranda, o czym pisaliśmy w poprzednim numerze, powstała strefa kibica, zaś na drogach pojawiły się nowe drogowskazy - fot. 8.
{/akeebasubs}
