W pasymskim Miejskim Ośrodku Kultury odbył się niezapomniany koncert Marka Dyjaka. Po występie barda, niespodziewanie dla publiczności zaprezentował się Maciej Rokus, wykonując własną interpretację „Wspomnienia” Czesława Niemena.

Koncert z niespodzianką

W miniony weekend w pasymskim domu kultury, bez większego rozgłosu (a szkoda) odbył się niezwykły koncert Marka Dyjaka. Ekspresyjna muzyka, mocny głos barda i jego oryginalne interpretacje niby zwykłych tekstów o życiu i miłości, wywarły na widowni ogromne wrażenie.

- Utwory Dyjaka to mocna rzecz, jest w nich wszystko - ból, krew i łzy - mówiła tuż po koncercie Grażyna, fanka pieśniarza. Barda do występu w Pasymiu namówił Maciej Rokus ze Specjalnej Grupy Płetwonurków RP, która ma swoją siedzibę nad jez. Kalwa. Koncert dedykowany był pamięci dwóch mieszkańców Pasymia, Macieja Majewskiego i Andrzeja Grubera, którzy przed laty odeszli przedwcześnie.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Byli to przyjaciele Maćka Rokusa z lat dzieciństwa. Mało kto wie, że Rokus, choć pochodzi z południa Polski, jako nastolatek wychowywał się w Pasymiu na Ostrowiu i tam właśnie zaprzyjaźnił się z dwoma towarzyszami zabaw. Obaj byli starsi i traktowali Maćka jak młodszego brata, pomagając mu przy każdej okazji, ot tak z czystej potrzeby serca. Gdy Maciej Rokus pspotkał Marka Dyjaka, zachwycił się jego twórczością i poznał trudne losy, stanęło mu przed oczyma własne, także niełatwe życie, postanowił namówić artystę na koncert poświęcony pamięci swych nieżyjących przyjaciół.

Gdy przebrzmiały dźwięki ostatniego utworu, Marek Dyjak, nim znikł za kulisami, zapowiedział jeszcze występ... Macieja Rokusa. Maciek wykonał utwór „Wspomnienie” Czesława Niemena, zaskakując widownię mocnym głosem, muzykalnością i ekspresyjną, oryginalną interpretacją.

- Nie był to zupełny debiut muzyczny, bo mam za sobą pewne epizody z zespołem „Formacja Nieżywych Schabuff” – zdradził nam Maciek Rokus.

foto i tekst: Marek J.Plitt

Marek Dyjak urodził się 18 kwietnia 1975 roku. Skończył zawodówkę i zdobył papiery hydraulika. Stanowi wyjątkowe zjawisko na polskiej scenie. Pozostaje ciągle sobą, samotnikiem i indywidualistą, mimo prób stawiania go na artystycznym świeczniku. W 1995 r. wyśpiewał główną nagrodę na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie oraz na festiwalu „Fama” w Świnoujściu.

Jednak jego tryb życia i alkoholizm doprowadziły go w 2008 r. na sam skraj. Odtąd podjął walkę z nałogiem, nie porzucając jednak dawnego stylu śpiewania. Obecnie ma za sobą wiele koncertów w całym kraju. Zwykle śpiewa z czteroosobowym zespołem, choć zdarzają się mu występy solowe, tylko z gitarą. W Pasymiu akompaniowali mu pianista Zdzisław Kalinowski oraz trębacz Jerzy Małek.

(www.marekdyjak.com.pl)

{/akeebasubs}