Gmina Jedwabno wycofała się z wprowadzonych w ubiegłym roku dopłat dla mieszkańców do wody i ścieków. Wójt Sławomir Ambroziak uzasadnia to trudną sytuacją finansową samorządu, w tym groźbą zwrotu kilku milionów złotych dotacji na funkcjonowanie Środowiskowego Domu Samopomocy. Zapowiada też, że to dopiero początek cięć wydatków.

Koniec dopłat do wody i ścieków
Wójt Sławomir Ambroziak szuka kasy: - Musimy ostro zaciskać pasa. To przykre, że rachunek za Helpera zapłacą wszyscy mieszkańcy naszej gminy

Od 1 stycznia 2019 r. gmina Jedwabno wycofała się z dopłat do dostarczanej mieszkańcom wody i odprowadzanych ścieków. To oznacza, że wyższe rachunki otrzymają oni już na przełomie stycznia i lutego. Dopłaty do wyższych taryf ustalonych przez Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie wprowadzono w minionym roku, aby złagodzić skutki podwyżek. W przypadku ścieków było to 3 zł netto za m3, a wody – 1 zł. Dlaczego gmina z nich rezygnuje? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Z powodu trudnej sytuacji finansowej spowodowanej podwyżką cen prądu, która mimo wprowadzonej przez rząd ustawy nas dotyka oraz tego, że musimy zabezpieczyć środki na zwrot dotacji na funkcjonowanie Środowiskowego Domu Samopomocy w czasach, gdy prowadziło go stowarzyszenie Helper – odpowiada wójt Sławomir Ambroziak. Przypomnijmy, że w grę wchodzi blisko 7 mln zł. - Nie stać nas na to, aby te dopłaty nadal funkcjonowały – przyznaje Ambroziak. Spodziewane oszczędności z tego tytułu szacuje na 350 tys. zł. Po wycofaniu się z dopłat mieszkańcy będą płacić 3,46 zł/m3 dostarczanej wody oraz 9,42 zł/m3 odprowadzanych ścieków. Obecnie z sieci kanalizacyjnej korzysta 80% ludności gminy, a wodociągowej – 50%. Wójt przyznaje, że niezbędne będą kolejne kroki związane z trudną sytuacją finansową samorządu. Nie wyklucza cięć wydatków na cele kulturalne i sportowe, ograniczenia dotacji dla organizacji pozarządowych oraz zmniejszenia zatrudnienia w podległych jednostkach. - Być może Regionalna Izba Obrachunkowa każe nam zlikwidować fundusz sołecki – nie ukrywa włodarz. - Musimy ostro zaciskać pasa. To przykre, że rachunek za Helpera zapłacą wszyscy mieszkańcy naszej gminy – dodaje.

W kampanii wyborczej Ambroziak był mocno krytykowany za wprowadzenie dopłat dla mieszkańców przez swojego konkurenta i zarazem poprzednika, Krzysztofa Otulakowskiego. - Wszystko byłoby dobrze, gdyby te pieniądze zostały w budżecie i poszły na jakąś inwestycję, a nie musielibyśmy ich oddać za środowiskowy dom za nieprawidłowości z czasów Otulakowskiego – zauważa Ambroziak.

(ew){/akeebasubs}