Wyznaczenie do komisji konkursowej osób niezwiązanych z jego uczestnikami nie zawsze jest dobrą receptą na obiektywną ocenę. Wskazują na to wyniki niedawnej dożynkowej rywalizacji w Dźwierzutach.

Chociaż tegoroczne dożynki przeszły już do historii, ich organizacja wciąż jeszcze wywołuje żywe dyskusje. Tak jest chociażby w gminie Dźwierzuty. Program uroczystości i ich oprawa wzbudziły uznanie u większości uczestników. Mimo to nie obyło się bez kontrowersji. Wśród osób nie do końca usatysfakcjonowanych są mieszkańcy Orzyn. Chodzi o towarzyszące, jak co roku, przebiegowi dożynek konkursy na najpiękniejszy: wieniec i stoisko. W tym pierwszym ich sołectwo zajęło drugie miejsce, chociaż uzyskało taką samą ocenę co zwycięzca – sołectwo Rumy{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Dla uniknięcia podobnych kontrowersji budzących niesmak zaproponował organizowanie w przyszłości konkursu na najpiękniejszy wieniec w dwóch kategoriach: tradycyjnej i innowacyjnej. - Wysupłanie dodatkowych 1200 zł na trzy nagrody nie powinno stanowić problemu. Rywa lizacja stanie się wtedy uczciwsza, a zadowolonych uczestników będzie więcej – podsumowywał sołtys Orzyn.
Wójt Marianna Szydlik przyznała, że przebieg i rozstrzygnięcia konkursów na najpiękniejsze stoisko i wieniec też jej się nie podobały. - Uważałam, że jeśli będą w komisji konkursowej osoby z zewnątrz, niezwiązane z naszym środowiskiem, to ocena będzie bardzo obiektywna – mówiła wójt. Zapowiedziała, że w przyszłym roku regulamin zostanie dopracowany tak, aby nie powtórzyły się podobne sytuacje. Nie potrafiła powiedzieć dlaczego nie dotarł on do ich uczestników. - Przepraszamy bardzo. Nie mieliśmy żadnej złej woli, żebyście państwo tych regulaminów nie dostali. Były przygotowane. Wyszło, jak wyszło, mamy nauczkę na przyszły rok – biła się w piersi Marianna Szydlik.
(o){/akeebasubs}
