Konrad Bukowiecki wraca po kontuzji stopy na sportowe areny, ale osiągane przez niego wyniki na razie nie rzucają na kolana.
Poprzedni rok, głównie za sprawą pandemii, trudno zaliczyć do udanych etapów sportowej kariery Konrada Bukowieckiego. Wychowankowi Gwardii Szczytno parę miesięcy temu przyplątała się dodatkowo kontuzja stopy, co uniemożliwiło występ w Halowych ME w Toruniu.
W ostatnich dniach nasz czempion zaliczył dwa występy w imprezach z międzynarodową obsadą. Najpierw rywalizował w Ostrawie w zawodach Zlata Tretra.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Na środę 2 czerwca, czyli gdy „Kurek” był już w sprzedaży, w Szczytnie na stadionie przy ul. Ostrołęckiej zaplanowano mityng, w którym oprócz Bukowieckiego mieli wystąpić inni znani kulomioci krajowi oraz młodzi zawodnicy ze Szczytna, w tym Karol Kijewski.
Cel sezonu letniego to dla Konrada Bukowieckiego oczywiście przełożone igrzyska w Tokio. Kwalifikację nasz kulomiot uzyskał jeszcze w 2019 r.
(gp){/akeebasubs}
