Jak co roku, w Gminnym Ośrodku Kultury w Jedwabnie odbyła się uroczysta gala „Kormorany”. W jej trakcie nagrody i statuetki wręczono osobom i instytucjom, które w szczególny sposób włączają się w inicjatywy na rzecz lokalnego środowiska. W gronie wyróżnionych znalazła się … Rada Gminy Jedwabno. Część uczestników uroczystości uznała to za niestosowne.
WYRÓŻNIENIE DLA RADY
Uroczystość wręczenia „Kormoranów” odbyła się w sobotę 25 stycznia w Gminnym Ośrodku Kultury w Jedwabnie. Osoby oraz instytucje, które w szczególny sposób włączały się w ciągu minionego roku w inicjatywy na rzecz gminy, otrzymały nagrody i statuetki. „Kormorany 2013” wręczone zostały w dwóch kategoriach: „sponsor” oraz „udzielający wsparcia”. W tej pierwszej kategorii uhonorowano osoby lub instytucje, które finansowo wspierały działania na rzecz GOK-u i gminy Jedwabno. W drugiej nagrodzono ludzi pomagających przy organizacji i przeprowadzaniu imprez, np. poprzez przygotowanie potraw. Oprócz tego w tych dwóch kategoriach przyznane zostały statuetki „Super Kormoran 2013”. W tym roku wyjątkowo przyznano jeszcze jedną statuetkę – wyróżnienie dla osób bezinteresownie dostrzegających potrzeby mieszkańców gminy i wspierających je finansowo. Wyróżnienie to powędrowało do … Rady Gminy Jedwabno. Wielu uczestników gali i nie tylko wprawiło to w zdumnienie. To, że radni mają dostrzegać potrzeby lokalnej społeczności oraz wspierać działalność GOK-u, nie jest przecież z ich strony żadną zasługą, lecz powinnością. Skąd zatem taka a nie inna decyzja przyznających nagrody? Dyrektor GOK-u w Jedwabnie Jerzy Pałasz przyznaje, że doszło do „małej gafy”.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Wynika to z błędu osoby, która tak to nazwał a. Chcieliśmy ująć całościowo większość najbardziej aktywnych radnych – tłumaczy dyrektor. Z drugiej strony, jak dodaje, wyróżnienie miało na celu mobilizację tych, którzy mniej garną się do działania.
ZASKOCZONA PRZEWODNICZĄCA
Zaskoczona przyznaniem wyróżnienia Radzie Gminy jest jej przewodnicząca Maria Sienkiewicz, która wraz z wójtem Krzysztofem Otulakowskim i dyrektorem GOK-u wręczała nagrody.
- O tym, że wyróżnienie dostanie rada, dowiedziałem się dopiero na scenie – mówi przewodnicząca. - Na pewno nikt z nas tego nie oczekiwał – zapewnia. Przewodnicząca zauważa jednak, że wielu radnych, w tym również ona, pomaga w różny sposób przy organizacji imprez, wykładając na ten cel środki prywatne.
ZACZĘŁO SIĘ OD „JURANDÓW”
Zdumienia nie kryje jeden z radnych, Szczepan Worobiej. Na gali był co prawda nieobecny, ale o wyróżnieniu dla RG dowiedział się od żony.
- To tak, jakby sami sobie dali nagrodę – komentuje. - Nie widzę najmniejszych powodów, aby Rada Gminy miała otrzymać takie wyróżnienie – dodaje. Jego zdaniem trend nagradzania „swoich” nie wziął się znikąd.
- Ryba psuje się od głowy. Myślę, że zaczęło się to od „Jurandów” - mówi radny. Przypomina, że nagrody te, przyznawane przez powiat szczycieński, w zamyśle miały na celu honorowanie przede wszystkim społeczników. Z czasem jednak ich ranga spadła, bo zaczęto nagradzać osoby z klucza partyjnego, albo celebrytów w bardzo małym stopniu związanych z ziemią szczycieńską. Worobiej dziwi się, że podczas gali rozdano aż kilkadziesiąt „Kormoranów”. Według niego statuetek powinno być zdecydowanie mniej.
- Należałoby wybrać co roku góra kilka najaktywniejszych osób i stowarzyszeń. Wtedy czuliby się bardziej dowartościowani niż w takim tłumie jak teraz – przekonuje Worobiej.
(ew)
{/akeebasubs}
