Ok. 180 tys. zł będzie trzeba dołożyć do remontu remizy w Pasymiu. Początkowy plan zakładający tylko częściowy remont dachu stał się nieaktualny, kiedy okazało się, że większość poszycia, wskutek działania korników i upływu czasu, jest w opłakanym stanie.
Remont zabytkowego budynku remizy w Pasymiu trwa już kilka lat. W tym roku gmina zamierzała przeznaczyć na prace 370 tys. złotych. Zakres robót przewidywał m.in. częściową wymianę poszycia dachowego. Kiedy jednak zaczęto je zdejmować, oczom robotników ukazał się katastrofalny widok.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Ciągnąca się od dłuższego czasu modernizacja remizy wzbudziła niedawno wątpliwości radnej Hanny Gryczki. Zastanawiała się ona, czy jest sens inwestowania w stary budynek wymagający coraz to wyższych nakładów i czy nie byłoby zasadne wybudowanie od postaw nowej remizy. Burmistrz nie zgadza się z takim rozumowaniem. - Wartością dodaną remizy są jej walory historyczne. Jeśli chcemy być miasteczkiem o charakterze turystycznym, to powinniśmy dbać o nasze zabytki – przekonuje Cezary Łachmański. Przypomina, że wybudowana w początkach XX w. remiza od zawsze była siedzibą straży pożarnej i powinna nią pozostać ze względu na poszanowanie lokalnej tradycji. Obiekt w zasadzie nigdy nie był poddany generalnemu remontowi. W ramach planowanych prac doczeka się nie tylko niemal całkowitej wymiany dachu, ale zyska też nową elewację.
(ew){/akeebasubs}
