Rozmowa z kierownikiem ZGKiM w Kamionku Aleksandrem Godlewskim
- Głośno ostatnio zrobiło się na temat wykaszania traw. Sołtys Trelkowa ma żal do kierowanego przez Pana zakładu, że rzadziej teraz kosicie zielsko na terenie jego wsi. Twierdzi, że kiedyś sam dzwonił pan do niego dopytując, czy jest coś do skoszenia.
- To nieprawda.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Ilu pracowników ma pan do dyspozycji?
- Na pełnych etatach pięciu. Do ich zadań należy przede wszystkim utrzymanie sieci wodno-kanalizacyjnej, na którą składa się m. in. 7 ujęć wodnych i 56 przepompowni. Do tego zajmujemy się wieloma innymi sprawami, włącznie z wyłapywaniem wałęsających się psów, czy kotów. Największe spiętrzenie robót występuje w maju i czerwcu, kiedy bujnie rozwija się zielsko i trzeba dużo kosić. Posiłkujemy się wtedy pracownikami zatrudnianymi w ramach prac interwencyjnych z urzędu pracy.
- Nie było możliwości, żeby skosić trawę w Trelkowie przed Bożym Ciałem?
- Mieliśmy w tym czasie mnóstwo pacy. Zaproponowałem więc sołtysowi, że albo skosimy trawę w innym terminie, albo pożyczymy mu 5 czy 6 kosiarek, do tego damy benzynę i żyłkę, a on skrzyknie u siebie ludzi do koszenia. I tak się stało. Szkoda, że robi teraz z tego problem.
Rozmawiał Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
