Rozmowa ze zwyciężczynią XVIII Plebiscytu na Supersołtysa Powiatu Szczycieńskiego Aliną Kostiuk
- Jest pani mamą, żoną, kobietą, która ciężko pracuje w gospodarstwie. Jak pani łączy to wszystko z funkcją sołtysa?
- Bardzo wspiera mnie mąż, to jemu zawdzięczam to, że mogę łączyć te wszystkie obowiązki. Oprócz niego mam też wielkie oparcie w mojej 25-letniej córce.
- Co panią najbardziej „kręci” w byciu sołtysem?
- Bardzo lubię tę pracę. Najbardziej „nakręcają” mnie spotkania z ludźmi i kontakt z nimi. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby wybrali mnie na kolejną kadencję.
- Jak spędza pani wolny czas? Czy ma pani jakieś hobby?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Mam fantastyczne koleżanki i uwielbiam się z nimi spotykać. Poza tym lubię też spełniać się kulinarnie. Piekę ciasta, które przekazuję na cele charytatywne, na przykład w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Co jest najtrudniejsze w pracy sołtysa?
- Na samym początku denerwowało mnie niezadowolenie niektórych mieszkańców, przybierające bardzo negatywną formę. Po latach jednak już się na to uodporniłam. Polecam bycie sołtysem każdemu, kto ma na to ochotę.
- Jakie ma pani marzenia i plany na najbliższy czas?
- Myślimy nad założeniem Koła Gospodyń Wiejskich. Chcemy to jednak zrobić z sąsiednim sołectwem, bo my mamy tylko 58 mieszkańców, z czego większość zajmuje się rolnictwem i ma mało czasu. Dlatego zamierzamy połączyć siły, by było nas więcej.
Rozmawiała:
Ewa Kułakowska
foto: Robert Arbatowski{/akeebasubs}
