W Muzeum Mazurskim można oglądać pamiątki po mieszkańcach Kresów Wschodnich, którzy po II wojnie światowej zamieszkali na Warmii i Mazurach. Wśród zebranych na wystawie przedmiotów znalazły się fotografie, dokumenty oraz rzeczy przywiezione przez nich z rodzinnych stron.

Kresowe pamiątki
O idei wystawy opowiadała jej kurator dr Kinga Raińska (z lewej). Obok zastępca dyrektora Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie Anna Mrówka

„Polacy z Kresów Wschodnich na Warmii i Mazurach” – taki tytuł nosi najnowsza wystawa otwarta w miniony piątek w Muzeum Mazurskim. Stanowi ona zwieńczenie projektu realizowanego od 2009 r. przez Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Polegał on na gromadzeniu świadectw i pamiątek związanych z ludnością polską, która po 1945 r. została przesiedlona na teren dawnych Prus Wschodnich z obecnej Litwy, Białorusi i Ukrainy. Ekspozycja opowiada historię przesiedleńców, ale także przybliża kulturę i tradycję Kresów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  – Starałam się pokazać dzieje repatriantów za pomocą symboli, takich jak choćby dworek szlachecki, stanowiący bastion polskości – mówiła podczas wernisażu dr Kinga Raińska, kurator wystawy, zastrzegając, że termin „repatriacja” jest nieprecyzyjny, bo osoby przyjeżdżające z Kresów po wojnie trafiały do zupełnie innej niż ojczyzna przodków Polski, w nowych granicach.

Oprócz fotografii rodzinnych i portretów, dokumentów i rodzinnych pamiątek, ekspozycję tworzą zdigitalizowane wspomnienia Kresowian. Nagrane relacje o pierwszych latach spędzonych na Warmii i Mazurach są tym bardziej cenne, że część osób, które współtworzyły ekspozycję, już nie żyje. Przykładem jest zmarły w 2013 r. ks. Julian Żołnierkiewicz, urodzony na terenie dzisiejszej Białorusi kapelan olsztyńskiej „Solidarności”.

(ew){/akeebasubs}