...aktorka filmowa i teatralna to dla mnie uosobienie siły i zdecydowania. Bez wahania wybrałam więc kosmetyki marki Janda. Przez wiele lat jedynym kremem, po który sięgałam był podawany w kawiarni Mocca przy ulicy Polskiej w Szczytnie kultowy krem sułtański. Smakował wybornie, stanowił wyjątkową i jedyną ówczesną stosowaną w moim przypadku formę pielęgnacji twarzy. Bowiem smakowity deser „wąsami” pielęgnował usta, pieścił podniebienie, a podczas śmiechu rozpryskiwał na policzki.

Krystyna Janda...
Autorka z upominkami związanymi ze znaną aktorką

Krem sułtański w dniu 20 kwietnia 1978 r. kosztował 13 złotych i musiał być wyjątkowy, bo do dziś przechowuję rachunek dla konsumenta. Wówczas byłam przekonana, że zawsze będę piękna i młoda, więc kosmetyków nie potrzebowałam. W domu stało niebieskie pudełeczko uniwersalnego kremu Nivea, ale osobiście nie miałam „mody” na kremowanie. Pewnego dnia z wizytą przyjechała koleżanka i gdy wyjęła swoją kosmetyczkę - zawstydziłam się. Wprawdzie nie komentowała braku kosmetyków na łazienkowych półkach, ale gdy wyjechała zostawiła prezenty w postaci intrygujących słoiczków. Wieczorkiem, tuż po umyciu twarzy, nałożyłam niezwykły preparat i od tamtej pory już stosuję kosmetyki.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Rachunek z kawiarni „Mocca” z czasów, gdy jedynym kremem stosowanym przez Autorkę był krem sułtański

Różne kremy testowałam, ale od dwóch lat pozostaję wierna marce, której twarzą jest aktorka Krystyna Janda. Za każdym razem, gdy otwierałam estetycznie zapakowany kartonik, wyjmuję ulotkę z opisem i zadumaną, piękną twarzą aktorki, czytam: bądź prawdziwa... aby piękno dało siłę do działania. Do zmiany siebie, świata, życia. Zawsze na lepsze. (...) będzie nam niezmiernie miło, jeśli zechce pani wyrazić swoją opinię o naszych kosmetykach, wysyłając ją na adres... Zachęcona, postanowiłam wyrazić swoją pozytywną opinię. Na biurku uzbierało mi się wiele takich ulotek i w końcu napisałam tak: (...) O wyborze kosmetyku tej marki zadecydowało moje wspomnienie związane z aktorką Krystyną Jandą i jej kultową rolą w filmach: „Człowiek z marmuru”; „Człowiek z żelaza”. Gdy pojawiła się promowana przez nią seria, to biorąc do ręki pudełeczko od razu widziałam Agnieszkę – bohaterkę wspomnianych filmów jak zdecydowanym i pewnym krokiem kroczy po korytarzu na planie filmowym. Pani Krystyna w tej roli jest genialna i obserwując dalszą drogę aktorską mojej ulubionej i wybitnej gwiazdy kina i teatru tak sobie pomyślałam, że to kosmetyk dla mnie. Gdy słoiczki się kończyły – kupowałam nowe. Za każdym razem czy to rano, czy też wieczorem zapach przywoływał wspomnienia związane z panią Krystyną Janda i jej wszystkimi kreowanymi rolami – to zapach siły i perfekcji. Nadszedł więc czas, bym wyraziła swoją opinię – kosmetykom firmowanym przez wspaniałą aktorkę stawiam szóstkę. Jestem zadowolona oraz wiarą i siłą napełniona. Sam fakt używania kosmetyku, który kojarzy się ze znaną aktorką, mi osobiście dodaje siły. Gdy budzę się rano, to widzę taką żabkę z nietęgą miną i pewnie przez cały dzień czułabym się tak jak taka rozdeptana żaba, ale biorę do ręki słoiczek z kremem i od razu wspaniały zapach karmi moje wszystkie zmysły. Kiedy ponownie patrzę na swoje lico w lustrze, to widzę księżniczkę, piękną i silną kobietę, wręcz w jednej chwili przemieniam się w aktorkę i wówczas mam w sobie siłę, wiarę, moc, by grać kolejną rolę w moim życiowym scenariuszu. Uśmiecham się do swojego odbicia w lustrze i mówię: jesteś aktorką, jesteś księżniczką i proszę mi wierzyć - tak się czuję. Jestem piękna, pięknem kobiety zadowolonej i ze swoim wyglądem oraz wiekiem pogodzonej. (...) Takimi refleksjami chciałabym podzielić się z zespołem Janda, a panią Krystynę Janda serdecznie pozdrowić i życzyć zdrowia, i samych pięknych chwil oraz aktorskiego spełnienia. Serdecznie pozdrawiam.

Krystyna Janda to uosobienie siły i zdecydowania

Gdy pisałam powyższe słowa nie myślałam, że odpowiedź mnie wręcz uraduje: Serdecznie dziękujemy za tak wiele miłych słów, pani Krystyna bardzo również zachwycona. Serdecznie panią pozdrawiamy. Jeśli wyśle nam pani adres oraz numer telefonu, to prześlemy upominek. Oczywiście przesłałam. Następnego dnia z radości po prostu oszalałam, gdy piękne prezenty rozpakowałam. Jak ten czas szybko umyka, niedawno wystarczył mi krem sułtański dla nastolatki, a teraz... o rety!.. czas na krem dla dojrzałej kobiety.

Grażyna Saj-Klocek

PS . Pani w wieku 60+, która zgłosi się do mnie z aktualnym wydaniem „Kurka”, otrzyma w prezencie krem z serii Janda.{/akeebasubs}