Jest duża szansa na to, że jedna z najgorszych dróg w powiecie, łącząca Szczytno z Jerutkami, w przyszłym roku doczeka się wreszcie remontu.

Krytyczna droga do remontu
Jazda wąską, 4-metrową drogą do Jerutek nie należy do przyjemności

Samorząd powiatowy wspólnie z gminą Świętajno przygotowują się do remontu liczącego 6,6 km odcinka drogi prowadzącego od krajowej „53” do Jerutek. W ubiegłym tygodniu zgodę na to wyraziła Rada Gminy w Świętajnie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Oba samorządy złożą się po 155 tys. zł i zabiegać będą o dofinansowanie z budżetu państwa. Istnieje szansa na uzyskanie wsparcia w wysokości 50% z rządowego Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej. W sumie koszt zadania szacowany jest na 620 tys. zł Wniosek w tej sprawie złożyło kilka dni temu starostwo. Dotyczy on poszerzenia drogi z 4 do 5,5 m tańszą metodą niż ta, która stosowana jest przy przebudowach dróg. Remont będzie polegał na dwukrotnym powierzchniowym utrwaleniu, czyli pryskaniu istniejącej nawierzchni asfaltem z domieszką gryzu kamiennego. Wzmocnione zostaną też krawędzie.

O remont drogi do Jerutek od lat postulowali przejeżdżający tędy kierowcy. - Jest ona jedną z najgorszych w powiecie – przyznaje naczelnik wydziału komunikacji starostwa Bogumił Żugaj. - Jest ona w stanie krytycznym, są tu liczne wyrwy, spękania i wykruszone krawędzie. Gmina Świętajno tym razem tylko ze starostwem przymierza się do przebudowy drogi prowadzącej od krajowej „53” do Spychowa. Na razie starania dotyczą I etapu zadania liczącego 4 km od „krajówki” do przydrożnej kapliczki położonej 1,4 km za Świętajnem. Obok drogi z nowym dywanikiem asfaltowym pojawi się po lewej stronie ścieżka pieszo-rowerowa. Koszt zadania szacowany jest na 4,2 mln zł, z czego udział powiatu i gminy ma wynieść po ok. 1 mln zł.

Oba samorządy liczą także w tym przypadku na 50% wsparcie z rządowego Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej. - Wypada mieć nadzieję, że po przetargu koszty spadną. W tym roku przy realizacji zadania w Wielbarku oszczędności sięgnęły 30%, a w innych powiatach dochodziły nawet do 40% - zauważa naczelnik Żugaj, zaznaczając, że na przeszkodzie może stanąć jednak wzrost cen ropy naftowej.

(o){/akeebasubs}