Kiepski stan dróg gruntowych to główna bolączka mieszkańców Szyman. - Za pięć lat ten problem zniknie z terenu całej naszej gminy – zapowiedział podczas spotkania z nimi wójt Sławomir Wojciechowski.

Krytykują drogi, chwalą aerobic
Wójt Sławomir Wojciechowski zapowiedział, że zgłaszane postulaty, jeśli będzie to tylko możliwe, zostaną wprowadzone do przyszłorocznego budżetu gminy

PASKUDNE DESZCZE

W gminie Szczytno trwają coroczne spotkania wójta i jego zastępczyni z mieszkańcami poszczególnych sołectw. - Głównym naszym celem jest wsłuchanie się w potrzeby mieszkańców i wprowadzenie, jeśli jest to tylko możliwe, oczekiwanych przez nich remontów czy inwestycji do przyszłorocznego budżetu – informuje wójt Sławomir Wojciechowski. W poniedziałek rozmawiali z mieszkańcami Szyman.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Dyskusję zdominowały kwestie drogowe. Zebrani w świetlicy wiejskiej narzekali na fatalny stan dróg gruntowych, domagając się częstszych przejazdów równiarki. Wójt tłumaczył ten stan niesprzyjającą w tym roku aurą. - Tak obfitych opadów deszczów nie było od lat – mówił. To sprawia, że wkrótce po równaniu nawierzchnie znów stają się wyboiste i zabłocone. - Na te zadania wydaliśmy w tym roku już 200 tys. zł. Można powiedzieć, że to pieniądze wyrzucone w błoto – przyznawał Wojciechowski, apelując do mieszkańców o cierpliwość. Deklarował, że na dokończenie przebudowy dróg gruntowych w całej gminie potrzeba jeszcze pięciu lat.

ROZBUDUJĄ PRZEDSZKOLE I ZBUDUJĄ PLAC ZABAW

W spotkaniu w Szymanach uczestniczyło ponad 20 mieszkańców

Uczestnicy spotkania narzekali także na nieczyszczone studzienki przy drodze krajowej i brak oświetlenia przy dworcu PKP oraz postulowali rozbudowę sieci kanalizacyjnej. Wójt przypominał, że tylko w tym roku na te ostatnie zadanie wydano w Szymanach 300 tys. zł. Zapowiadał, że kolejne środki z budżetu gminy zostaną skierowane do wsi na budowę placu zabaw przy szkole i szacowaną na pół miliona złotych rozbudowę przedszkola. Żałował przy okazji, że liczba dzieci uczęszczających do miejscowej szkoły w ciągu ostatnich lat zmalała blisko o połowę. Powodem nie tylko mniejsza liczba urodzin, ale także posyłanie przez rodziców dzieci z rejonu gminy do szkół w mieście. To zdecydowanie niekorzystnie odbija się na finansach samorządu.

Oprócz narzekań, na koniec spotkania wójt usłyszał także podziękowania. Jeden z uczestników wyrażał w ten sposób swoją wdzięczność władzom gminy za zorganizowanie zajęć aerobicu w miejscowej szkole. - Dzięki temu mam chwilę odpoczynku od żony – mówił pół żartem, pół serio mężczyzna.

(o){/akeebasubs}