Po 15 latach pracy Adam Krzyśków pożegnał się ze stanowiskiem prezesa WFOŚiGW. Decyzję w tej sprawie podjął wojewoda Artur Chojecki.
Odwołania Krzyśkowa można się było spodziewać. Rok temu rząd rozpoczął działania zmierzające do przejęcia wojewódzkich funduszy od samorządów. Teraz stało się to faktem . - Czy to będzie lepsze rozwiązanie, pokaże czas – mówi Adam Krzyśków.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jakie odwołany prezes ma teraz plany? - Na razie trochę odpocznę, bo to roczne grillowanie trochę mi na zdrowiu się odbiło – odpowiada. Po świętach zapowiada włączenie się w przygotowania do przyszłorocznych wyborów samorządowych. - Byłem wojewódzkim szefem ostatniej kampanii wyborczej PSL, z jakimś tam skutkiem. Teraz czasy dla naszej partii są trudne, dlatego wymagają intensywnej pracy.
Docierające do naszej redakcji sygnały sugerowały, że Krzyśków przymierzany jest do kierowniczej posady w spółce zarządzającej lotniskiem w Szymanach. On jednak to dementuje. - Nie można udawać, że się zna na wszystkim. Ja specjalizuję się w ochronie środowiska i inwestycjach komunalnych. Byłoby to co najmniej niezrozumiałe, gdybym na siłę próbował się gdzieś przekierować – mówi były już prezes WFOŚiGW.
(o){/akeebasubs}
