Wciąż nie wiadomo, kto zajmie miejsce zwolnionej przez burmistrza Bernarda Miusa dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Marioli Szuszkiewicz. Pod znakiem zapytania stoi też tryb wyboru jej następcy lub następczyni. Włodarz Pasymia nie zdecydował jeszcze, czy w ogóle ogłosi konkurs na to stanowisko, czy może powoła go w drodze zarządzenia.
Mariola Szuszkiewicz została zwolniona z funkcji dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu w lipcu. Wśród przyczyn podawanych przez burmistrza Bernarda Miusa była m.in. niezadowalająca współpraca z sołectwami. Mało kto jednak wierzył, że to prawdziwy powód pożegnania z Mariolą Szuszkiewicz. Nie brak głosów, że jej zwolnienie to zemsta za ujawnienie notatki służbowej, z której wynika, że burmistrz wraz z sekretarzem zmusili ją do wyboru droższej oferty na organizację imprez w 2010 roku.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W obronie Marioli Szuszkiewicz podczas jednej z komisji Rady Miasta i Gminy wystąpiły przewodnicząca Elżbieta Dyrda, radna Hanna Gryczka oraz sołtys Tylkowa Małgorzata Kamińska. Ta ostatnia zadawała kłam zarzutom, że dyrektor nie najlepiej współpracowała z sołectwami.
Obowiązki szefa MOK-u przejął tymczasowo były dyrektor biura poselskiego posła PSL Zbigniewa Włodkowskiego, Rafał Kiersikowski, szczycieński radny. Jego zadaniem miało być przygotowanie gminnych dożynek, jednak po ich zakończeniu awansował na stanowisko asystenta burmistrza.
Tymczasem ten ostatni nie zdecydował jeszcze, czy nowego dyrektora MOK-u wyłoni w drodze konkursu, czy też powoła go zarządzeniem. - Rozważam, co będzie bardziej korzystne – argumentuje swoje wahanie Mius. Zapewnia tylko, że nowy szef MOK obejmie stanowisko z dniem 1 listopada. Czy bierze pod uwagę powołanie na to stanowisko Rafała Kiersikowskiego? - Wszystkich biorę pod uwagę – odpowiada zagadkowo burmistrz.
(ew)
{/akeebasubs}
