Wójt gminy Dźwierzuty ogłosił konkurs ofert na wybór organu prowadzącego, któremu zostaną przekazane szkoły podstawowe w Rumach, Linowie i Kałęczynie. Zainteresowanie przejęciem placówek wyrażają dyrektorzy dwóch pierwszych placówek.

Kto poprowadzi szkoły?

KONKURS OFERT

Podstawówki w Linowie, Kałęczynie oraz Rumach mają być przekazane nowemu organowi prowadzącemu z dniem 4 lutego 2013 r. Przypomnijmy, że dźwierzucki samorząd podjął pod koniec marca uchwałę w tej sprawie, ale została ona zakwestionowana przez wojewodę. Powodem był brak konsultacji ze związkami zawodowymi. To jednak nie zmieniło planów gminy wobec szkół.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Teraz wójt Dźwierzut ogłosił już konkurs na wyłonienie organu prowadzącego placówki. Jego przedmiotem jest wybór najkorzystniejszej oferty dającej gwarancję prawidłowego prowadzenia podstawówek. Chętni, osoby fizyczne i prawne, mogą je złożyć na jedną, dwie lub trzy placówki wraz z należącymi do nich oddziałami przedszkolnymi. Termin składania ofert upływa 18 czerwca, natomiast ich otwarcie zaplanowano dwa dni później. Konkurs przeprowadzi powołana przez wójta Czesława Wierzuka komisja.

ZAINTERSOWANI DYREKTORZY

Tymczasem, choć do gminy nie wpłynęło jeszcze żadne zgłoszenie, zainteresowanie przejęciem szkół w Linowie i Rumach wyrażają ich dotychczasowi dyrektorzy.

- Spróbuję złożyć ofertę. Wiadomo, że prowadzenie szkoły nie będzie łatwe, ale myślę, że sobie poradzę – mówi Bogdan Zajączkowski, dyrektor SP w Linowie. Dodaje, że jego atutem może być dobra znajomość placówki, w której pracuje już wiele lat. - Znam jej mocne i słabe strony, wiem, co należałoby usprawnić – podkreśla. W podobnym tonie wypowiada się Hanna Fabiańska, dyrektor szkoły w Rumach. Ona także jest zainteresowana złożeniem oferty.

- Mam w związku z tym pewne obawy, ale trzeba spróbować – słyszymy od dyrektor. Przyznaje, że niepewność towarzyszy także nauczycielom. W Rumach pracuje ich dziewięcioro. - Po przekształceniu stracą pewne przywileje, bo przestanie obowiązywać Karta Nauczyciela. Jednak mają świadomość, że w obecnych czasach o inną pracę może być trudno - zauważa Hanna Fabiańska. Decyzji nie podjęła jeszcze p.o. dyrektora szkoły w Kałęczynie, Dorota Myszko – Wierzuk.

- Na razie o tym nie myślałam, muszę przejrzeć dokumenty – odpowiada na nasze pytanie, czy wzorem swoich kolegów z Linowa i Rum złoży ofertę na prowadzenie szkoły.

(ew)

{/akeebasubs}