W dawnej szkole w Kolonii miał się mieścić zakład leczniczy, świadczący kompleksowe usługi osobom w wieku senioralnym po odbytym leczeniu szpitalnym. Był już wyłoniony operator, który miał się podjąć tego zadania, ale na jego finansowanie nie ma skąd pozyskać środków.

Kto przejmie budynek po dawnej szkole?
Radna Karlina Wiśniewska dalsze losy szkoły w Kolonii wiązała z projektem dla seniorów, do którego przystąpił szczycieński szpital. Jego dyrektor Beata Kostrzewa podjęte w tym kierunku działania, ze względów na brak dofinansowania, musiała jednak zawiesić

Jakie będą dalsze losy budynku byłej szkoły w Kolonii? To pytanie nurtuje okolicznych mieszkańców, zaniepokojonych tym, że od kliku już lat obiekt stanowi pustostan. Co prawda po likwidacji szkoły funkcjonowała tu jeszcze przez krótki czas filia biblioteczna, ale ze względu na niską frekwencję i duże koszty utrzymania i jej działalność została zamknięta. Temat za sprawą radnej Karoliny Wiśniewskiej powrócił podczas ostatniej sesji Rady Gminy. - Czy są pomysły na to, co ma się mieścić w opustoszałym obiekcie? Jak długo jeszcze mamy czekać? – dopytywała radna Wiśniewska.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Budynek stanowi część historii Kolonii, w dawnych czasach mieścił się tu szpital, a potem szkoła zawodowa. Stosunkowo niedawno przeszedł gruntowny remont z wymianą poddasza. Jego stan jest dobry. Wicewójt Maciej Templin nie miał jednak nic konkretnego do powiedzenia. Także nieobecna na sesji wójt Alicja Kołakowska, przebywająca na zwolnieniu lekarskim, zapytana przez nas, przyznaje, że gmina nie ma własnego pomysłu na zagospodarowanie obiektu. Wszelkie z tym nadzieje związane są z lansowanym przez szczycieński szpital projektem skierowanym do osób starszych, wymagających wsparcia w różnej postaci.

Dotyczył on seniorów, którzy po wyjściu ze szpitala mieliby być obsługiwani przez koordynatorów. Ich zadaniem byłyby wizyty w domach i rozmowy, wykupienie recepty czy podwiezienie do lekarza. Osoby objęte tym programem miały też mieć wyznaczone miejsce spotkań, w którym przez kilka godzin dziennie spędzaliby czas, podobnie jak w środowiskowych domach samopomocy. W tym przypadku jednak nie byłoby kryterium socjalnego. Takiemu właśnie celowi miałby służyć budynek dawnej szkoły w Kolonii, podobnie jak kilka innych opuszczonych budynków w naszym powiecie.

- To było fajne rozwiązanie, że człowiek po szpitalu nie będzie zapomniany, a dalej otoczony kompleksową opieką i dochodził do zdrowia. Nad tym miała czuwać wyspecjalizowana kadra kierowana przez wyłonionego w postępowaniu przetargowym operatora – mówi dyrektor szpitala w Szczytnie Beata Kostrzewa.

Jej placówka przystąpiła do pilotażowego projektu opieki senioralnej i spełniła nałożone na nią wymogi utworzenia ZOL-u i otwarcia sklepu medycznego, ale po dwóch latach dalsze działania musiała zawiesić.

Powodem oczywiście pieniądze . - Nie ma obecnie żadnego programu, do którego moglibyśmy przystąpić i czerpać środki unijne na leczenie poszpitalne naszych pacjentów. Finansowanie takich projektów schodzi dziś na dalszy plan. Inne priorytety zaczęły się pojawiać, widzimy przecież co się złego na świecie dzieje – podsumowuje dyrektor Kostrzewa.

Mieszkańcy Kolonii wciąż jednak liczą na to, że władze gminy znajdą jakiś pomysł na zagospodarowanie pomieszczeń po byłej szkole. - Obiekt jest w dobrym stanie, ale z biegiem czasu, nie ogrzewany zimą, będzie wymagał coraz większych nakładów - zauważa sołtys Kolonii Beata Nikołajuk.

(o){/akeebasubs}