W Świętajnie nieznany oprawca bestialsko zakatował psa. - Ten, kto to zrobił jest pozbawiony człowieczeństwa i powinien zostać ukarany - mówią państwo Olender, właściciele czworonoga.
Państwo Olender ze Świętajna wciąż są w szoku po tym, co ich spotkało. Ktoś bestialsko zakatował ich psa Cezara. Sprawca działał bardzo brutalnie.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Pies rasy bokser żył z nimi pięć lat. Jego opiekunowie mówią, że choć wygląd miał może groźny, to był jednak niezwykle łagodny i przyjacielski. Nigdy nikomu nie zrobił krzywdy. Biegał luzem, ale pilnował się podwórka. - Początkowo myśleliśmy, że może ktoś go ukradł – opowiada Klaudia Olender, najbardziej zżyta z psem. Rodzina poszukiwała pupila dziesięć dni. Dała nawet ogłoszenie, że za pomoc w odszukaniu zwierzęcia da nagrodę 500 złotych. Po odnalezieniu zwłok Cezara rodzina wyznaczyła nagrodę 2500 tysiąca złotych za pomoc we wskazaniu sprawcy.
