Samochodowe jazdy testowe, które odbywają się na drogach wokół Targowa, doprowadzają do szewskiej pasji okolicznych rolników i myśliwych. - Nie dość, że rajdowcy niszczą drogi, to w trakcie trwania testów nie mogłem wyjść po dziecko wracające ze szkoły – skarży się mieszkaniec kolonii Zazdrość. Z kolei myśliwi boją się o los kuropatw, bażantów i zajęcy, które akurat wypuścili w okolicy.

Kurz, hałas i niszczenie dróg

ZAKAZ OPUSZCZANIA DOMU

Od kilku lat w okolicach Dźwierzut odbywają się jazdy testowe samochodów rajdowych. Tak naprawdę są to ostre treningi, podczas których rajdowcy, sprawdzając osiągi swoich maszyn, rozwijają ogromne prędkości, dochodzące do 150 km/h, a chwilami i więcej. Dzieje się to na nieutwardzonych drogach gminnych oraz powiatowych, które miejscami biegną tuż pod domostwami rolników. Jednym z nich jest Grzegorz Biłek, mieszkaniec kolonii Zazdrość.

- Towarzyszący jazdom hałas i kurz są nie do zniesienia – skarży się „Kurkowi”. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Dodaje, że w ubiegłym roku organizator powywieszał chorągiewki na wszystkich wejściach i wyjściach w jego gospodarstwie, po czym zabronił wychodzić poza te znaki(!). Gospodarz został praktycznie uwięziony w swoim obejściu. - Nie mogłem iść po dziecko, które akurat wróciło ze szkoły i czekało na przystanku w lesie, 300 metrów od domu – wspomina rolnik. Mógł dopiero po nie wyjść, gdy wszystkie samochody pokonały pierwszą rundę. W sumie jazdy trwały od 9.00 do 17.00, więc przez cały roboczy dzień. Gdy udało mu się w pewnym momencie wyjechać na łąkę, nie mógł na niej nic zrobić. Akurat parkowały tam rajdowe maszyny. Kiedy usiłował przegnać rajdowców, ci się nawet nie ruszyli, bo twierdzili, że mają zezwolenie. Doprowadzony do szewskiej pasji ostro wówczas zaprotestował, a ponieważ nie obyło się bez interwencji policji, sądził, że w tym roku będzie już spokój.

NIE USZANUJĄ NAWET ŚWIĘTA

Okazało się jednak, że w minioną Niedzielę Palmową rajdowcy wrócili na drogi wokół Targowa. Sprawa była poruszana na marcowej sesji rady gminy. Wówczas Grzegorz Biłek zapytał dlaczego jazdy są organizowane nadal, mimo protestów, i to nawet w święta. Tak naprawdę nikt nic nie wiedział o tym, że coś takiego miało miejsce. Jedynie Zbigniew Gontarzewski, kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju UG Dźwierzuty wyjaśnił, że w gminie jest zezwolenie, ale obejmujące termin od 3 maja do 10 lipca. Nie wiadomo dlaczego rajdowcy pojawili się w Niedzielę Palmową.

Jak ustalił „Kurek”, organizatorem jazd testowych w okolicach Dźwierzut jest Robert Komorowski. W rozmowie z nami twierdził stanowczo, że to nie on organizował jazdy tydzień przed świętami wielkanocnymi. Jego zdaniem były to treningi nielegalne. Dodał jeszcze, że z tego powodu raczej wycofa się z okolic Dźwierzut, więc mieszkańcy nie zobaczą gwiazd światowego sportu samochodowego, m. in. Roberta Kubicy.

Tymczasem, jak dowiadujemy się w Starostwie Powiatowym, pan Komorowski złożył jednak odpowiednie pisma o zezwolenie na przeprowadzenie jazd testowych na terenie gminy Dźwierzuty w terminie 3 maja – 10 lipca.

- Dokumentacja dotycząca organizacji ruchu, czyli oznakowania odcinków jest już zaakceptowana – informuje nas Bogumił Żugaj, naczelnik Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego. Pozostało jeszcze uzyskanie zgody komendanta wojewódzkiego policji. Wtedy jazdy testowe będą mogły się odbywać bez przeszkód.

SZOK I ZDZIWIENIE

Grzegorz Biłek nie ukrywa zdziwienia w związku z mającymi się odbyć jazdami testowymi tuż pod jego domem i zapowiada interwencję w Urzędzie Gminy.

Zszokowani są również myśliwi z koła „Ryś” w Dźwierzutach. Łowczy Franciszek Malewicz mówi nam, że koło wypuściło w okolicy Targowa 366 kuropatw, 275 bażantów i 245 zajęcy w ramach ochrony tych gatunków. W związku z tym zapowiada, że nie pozwoli, aby ta zwierzyna była płoszona i uciekła gdzieś w inne rejony. Dodaje też, że wiosna i wczesne lato to okres rozrodu zwierząt leśnych i nie należy ich wówczas niepokoić. Chce także interweniować w Urzędzie Gminy i Starostwie Powiatowym.

Z OSTATNIEJ CHWILI

Jak dowiadujemy się, w ostatnim dniu ubiegłego tygodnia szczycieńska policja powiadomiła Sąd Rejonowy w Szczytnie o wykroczeniu, jakiego dokonał w dniu 29 marca (w Niedzielę Palmową) organizator jazd testowych na trasie Targowo – Zazdrość bez zezwolenia. Sprawa jest w toku.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}