W związku z wprowadzonymi przez „Veolię” podwyżkami cen za ciepło i podgrzanie wody, radny Paweł Krassowski dopytywał o zyski, jakie osiągnęła w ubiegłym roku ta spółka, w której miasto ma swoje udziały. Im zyski są większe, tym do miejskiej kasy wpływa więcej środków z tytułu dywidendy. W 2022 r. było to ponad 400 tys. zł.
Temat podwyżek za ciepło dostarczane przez spółkę „Veolia” bulwersuje miejskich radnych, o czym świadczy dyskusja na ostatniej sesji. Domagają się oni pilnej interwencji burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, podkreślając, że miasto jest udziałowcem spółki. O jej zyski za ubiegły rok dopytywał Paweł Krassowski (piszemy o tym na stronach 16 – 17), ale nie uzyskał konkretnej odpowiedzi. Im są one wyższe, tym więcej środków z tytułu dywidendy wpływa do miejskiej kasy. W ubiegłym roku było to 406 081,39 zł. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Miasto jest mniejszościowym udziałowcem „Veolii”. Posiada 47,23% udziałów w spółce. Zapytaliśmy burmistrza, jakie działania podjął po uzyskaniu informacji o planowanych podwyżkach. Włodarz odpowiada, że lobbował za zminimalizowaniem ich wysokości. - Decyzja o podwyżce była jednak przesądzona przez aktualną sytuację na rynku paliw. Miasto Szczytno podejmuje wszelkie działania leżące w kompetencjach mniejszościowego udziałowca spółki wywierające presję na jej ostateczne decyzje – zapewnia Mańkowski, przypominając, że na ostatniej sesji Rady Miejskiej zaznaczył pilną konieczność rozmowy z zarządem spółki „Veolia” i w razie potrzeby złożenie wniosku o zwołanie sesji nadzwyczajnej.
(ew){/akeebasubs}
