Wystrzały z broni maszynowej i wybuchy petard towarzyszyły rekonstrukcji wydarzeń, które 71 lat temu rozegrały się pod Piduniem.
RAJD SZLAKIEM NIEZŁOMNYCH
W dniach 7–11 czerwca na terenie gminy Jedwabno odbył się IX Rajd Szlakiem Żołnierzy Wyklętych. Wzięli w nim udział harcerze i młodzież szkolna z Ostrołęki, Ostrowi Mazowieckiej oraz Pułtuska. Trasy rajdu, pokrywające się z rzeczywistym terenem działań szwadronów 5. Wileńskiej Brygady AK, zbiegały się w Jedwabnie. Finał nastąpił w minioną niedzielę w Piduniu. Najpierw odbyła się msza polowa odprawiona na placu wiejskim, a po niej uczestnikom rajdu organizatorzy wręczyli pamiątkowe ryngrafy, na wzór tych, jakie nosili żołnierze podziemia. Po krótkim wprowadzeniu historycznym, wygłoszonym przez dr. Tomasza Łabuszewskiego, nastąpiła rekonstrukcja historyczna wydarzeń, które rozegrały się 28 października 1946 r. pod Piduniem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Zależy nam przede wszystkim na przedstawieniu faktów – mówi dr Łabuszewski, dodając, że organizatorom przyświeca głównie aspekt edukacyjny. Wiedza o tych wydarzeniach jest bowiem nie tyle znikoma, co wskutek wieloletniej propagandy PRL-u, opacznie przedstawiana.
REALISTYCZNA POTYCZKA
Na oczach licznej widowni połączone siły miłośników historii ze „Zgrupowania Radosław” oraz Stowarzyszenia Historycznego im. 11. Grupy Operacyjnej NSZ odtworzyły przebieg walk stoczonych między oddziałem dowodzonym przez ppor. Henryka Wieliczko „Lufę”, a grupą ścigających ich funkcjonariuszy MO ze Szczytna. Pogoń milicjantów nastąpiła po tym, gdy oddział antykomunistycznego podziemia rozbroił posterunki milicji w Lipowcu oraz Rozogach. Potyczka pod Piduniem nie trwała długo. Zaskoczeni silnym ogniem funkcjonariusze MO, ponosząc duże straty, szybko się poddali. Odtwórcy historycznych ról zgotowali realistyczne, barwne i głośne widowisko. Ogłuszające odgłosy wydawane przez broń maszynową mogły przerazić, a dymy i huk petard symulujących wybuchy granatów, dopełniały obrazu grozy.
- Widowisko wywarło na mnie i koleżankach wielkie wrażenie - przyznaje Marzena Korczakowska, która uczestniczyła wcześniej w rajdzie. Dodaje, że taka lekcja historii na żywo dała jej więcej niż jakikolwiek wykład w sali szkolnej.
Marek J.Plitt{/akeebasubs}


