W najbliższym czasie miasto nie wyremontuje ulicy Leśnej. Stanie się to możliwe dopiero wtedy, kiedy pojawi się źródło dofinansowania tej inwestycji. Nie stać nas, by zrobić to z własnych środków tłumaczył wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk mieszkańcom, którzy spotkali się z nim w miniony piątek.
MIASTO TRZYMA RĘKĘ NA PULSIE
Na spotkanie z wiceburmistrzem Kaczmarczykiem do ratusza przybyło kilkanaście osób. Mieszkańcy chcieli się dowiedzieć, kiedy ul. Leśna, będąca obecnie w opłakanym stanie, doczeka się wreszcie remontu. Teraz przejazd czy nawet przejście po jej nieutwardzonym odcinku jest dla nich koszmarem. We znaki dają się im błoto oraz dziury, na których urywają się zawieszenia samochodów, a latem zmorą są wzbijane przez pojazdy tumany kurzu. Na razie nie ma jednak widoków na to, by miało się to w krótkim czasie zmienić.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wiceburmistrz informował mieszkańców, że miasto dysponuje co prawda dokumentacją na wykonanie zadania oraz pozwoleniem na budowę, ale barierą są względy finansowe. W grę wchodzi bowiem budowa 1600-metrowego odcinka drogi, 2,5 tys. m kanalizacji deszczowej, 450 m kanalizacji sanitarnej oraz 650 m wodociągu. Według kosztorysu pochłonęłoby to 4,5 mln złotych. Nie stać nas, żebyśmy sfinansowali tę inwestycję w całości z budżetu miejskiego nie pozostawiał złudzeń Krzysztof Kaczmarczyk, dodając, że na wszystkie zadania inwestycyjne w tegorocznym budżecie miasto ma do dyspozycji 6 mln złotych. Przypominał też, że do tej pory żadnej z wyremontowanych ulic nie finansowano w całości ze środków własnych. Zapewniał jednak mieszkańców, że samorząd trzyma rękę na pulsie i jak tylko pojawi się jakiś program, w ramach którego można będzie pozyskać środki na remont ul. Leśnej, władze wystąpią ze stosownym wnioskiem. Nie potrafił jednak podać, kiedy może to nastąpić.
KRUSZYWO NA OTARCIE ŁEZ
Uczestnicy spotkania dziwili się jednak, że przebudowa ich ulicy już od kilku lat była ujmowana w załącznikach do budżetu miejskiego. Nie wpisywano do nich za to ul. Drzymały, która remontu już się doczekała. W końcu, jak zauważył jeden z mieszkańców, Leśna z budżetu zniknęła, a zaczęły się w nim pojawiać inne ulice. Były obietnice, zapewnienia, a nic z tego nie wyszło żalili się mieszkańcy. Ze zdziwieniem odebrali też tłumaczenia wiceburmistrza, że zapisanie inwestycji w budżecie czy planach rewitalizacji miasta nie oznacza jeszcze, że na sto procent będzie ona w danym roku zrealizowana. Po co w takim razie rada uchwala takie dokumenty, skoro są one mało wiążące zastanawiał się jeden z uczestników zebrania. Krzysztof Kaczmarczyk odpowiadał, że remont Leśnej został przesunięty, bo w międzyczasie pojawiały się możliwości pozyskania dofinansowania na inne ulice, w tym Drzymały. Ta ostatnia została zmodernizowana w ramach schetynówek, tymczasem ul. Leśna do tego programu się nie kwalifikowała. Na koniec mieszkańcy uzyskali zapewnienie, że ich ulica na wiosnę zostanie w najbardziej newralgicznych miejscach podsypana kruszywem.
(ew)
{/akeebasubs}
