Czasy, gdy przy każdym większym przedsiębiorstwie istniały ogniska TKKF, raczej minęły, nie znaczy to jednak wcale, że sport przyzakładowy znikł zupełnie. O tym, że nie samą pracą żyje człowiek, przekonuje istniejący do dziś Leśnik Szczytno, działający przy szczycieńskim nadleśnictwie.

Leśnik ma 25 lat
Wśród osób uhonorowanych podczas jubileuszu Leśnika znalazł się m.in. Zbigniew Dobkowski

Co pewien czas w Szczytnie i innych miejscach powiatu organizowane są turnieje piłkarskie czy siatkarskie, w których uczestniczą zespoły związane z rozmaitymi branżami, np. oświatą czy służbami mundurowymi. Dobrym przykładem dbaniem o sportowego ducha jest Leśnik Szczytno, który ostatnio świętował 25-lecie swojego istnienia. Prowadzeniem klubu (w zasadzie jednosekcyjnego – futbolowego) zajmuje się niezmiennie Mariusz Karpiński, zajmujący na co dzień stanowisko wicenadleśniczego. Drużyna ma do dyspozycji swój obiekt w Lipniku, uczestniczy także w rozmaitych turniejach halowych i na boiskach trawiastych.

Jubileusz był okazją do nagrodzenia niemałej grupy osób będących blisko klubu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Niektóre z nich pracują już poza Nadleśnictwem Szczytno, nawet poza granicami powiatu, inne nie są wprawdzie (i nie były) związane z branżą, ale regularnie służyły pomocą. Do tej drugiej grupy należy m.in. Zbigniew Dobkowski, szczycieński animator sportu i były sędzia piłkarski. Mecze, które prowadził podczas turniejów z udziałem Leśnika, trudno mu policzyć. – Byłem praktycznie na każdym turnieju z tą drużyną – podsumowuje Zbigniew Dobkowski. – Jeździliśmy m.in. do Olsztyna, Olsztynka, Iławy czy Przasnysza. Były też oczywiście turnieje organizowane przez Nadleśnictwo Szczytno w pobliskim Lipniku.

(gp){/akeebasubs}