Dominik Smosarski, zawodnik GWARDII Szczytno będzie reprezentował Polskę na rozgrywanych w tym tygodniu Mistrzostwach Europy Juniorów do lat 20 w lekkiej atletyce we Włoszech. Zapowiada walkę o medal i ma podstawy.
MISTRZ SPRINTU
Podczas niedawno rozegranych Mistrzostw Polski Juniorów Dominik Smosarski zwyciężył na obu dystansach sprinterskich. W biegu na 100 m z czasem 10,49 sek ustanowił rekord życiowy. Kolejny na mecie zawodnik miał czas aż o 0,25 sek gorszy. Z taką samą przewagą Dominik minął linię mety w biegu na 200 m, swoim koronnym dystansie. Osiągnął czas 21,31 sek.
Złote medale Dominika były jedynymi tego kruszcu zdobytymi przez zawodników z Warmii i Mazur na Mistrzostwach Polski w Toruniu. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W drużynowej klasyfikacji medalowej GWARDIA Szczytno z dwoma złotymi medalami zajęła szóste miejsce. Warto zaznaczyć, że trener Dominika – Ireneusz Bukowiecki zaprosił do współpracy Zbigniewa Ludwichowskiego wybitnego trenera lekkiej atletyki, opiekuna szkoleniowego m.in. Wadny Panfil, Bronisławy Ludwichowskiej i Karola Zalewskiego.
NAJWAŻNIEJSZY START
- Przed startem na 100 metrów nie byłem siebie pewien, ale po eliminacjach wiedziałem już, że będę walczył o wygraną i tak się stało – cieszy się Dominik Smosarski. - Z kolei w przypadku startu na 200 metrów nie dopuszczałem do siebie myśli, że nie wygram – dodaje. Niespodzianką jest to, że wartościowszy wynik Dominik uzyskał na 100 metrów. Tego mało kto się spodziewał, dlatego nie został zgłoszony do startu na tym dystansie na rozgrywanych w tym tygodniu Mistrzostwach Juniorów do lat 20 we Włoszech. Po zawodach w Toruniu było już na to za późno. W Grosseto sprinter GWARDII Szczytno pobiegnie na swoim koronnym dystansie 200 metrów oraz na ostatniej zmianie w sztafecie 4x100 metrów. - Do najważniejszego dla mnie startu w tym roku przygotowuję się już od marca. W moim zasięgu jest zdobycie medalu w biegu indywidualnym. Sztafeta natomiast zawsze rządzi się swoimi prawami – mówi Dominik.
(o)/fot. T. Kasjaniuk{/akeebasubs}
