Fatalne dla lotniska w Szymanach dane opublikował Urząd Lotnictwa Cywilnego. Wynika z nich, że w ubiegłym roku, jako zaledwie jeden z dwóch portów w kraju, odnotowało ono spadek liczby pasażerów, i to aż o ponad 50% w porównaniu do 2023 r. Co ciekawe, pozostałe lotniska, z wyjątkiem Modlina, mogą się pochwalić wzrostem obsłużonych podróżnych.

Lotnisko na szarym końcu
W ubiegłym roku lotnisko w Szymanach odnotowało spadek liczby pasażerów aż o ponad 50% w porównaniu z rokiem 2023

PESYMISTYCZNE DANE

Lotnisko w Szymanach nie ma dobrej passy. Ubiegły rok był dla niego fatalny, bo odnotowało gigantyczne spadki. Z danych opublikowanych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego wynika, że znalazło się ono na szarym końcu zestawienia dotyczącego liczby obsłużonych pasażerów oraz liczby operacji pasażerskich

w ruchu krajowym i międzynarodowym – regularnym i czarterowym. W minionym roku w Szymanach odprawiono 68 661 podróżnych, co w porównaniu do roku 2023 oznacza spadek aż o 51,1%. Oprócz podszczycieńskiego portu, spadek zaliczyło tylko jedno lotnisko – Warszawa Modlin (- 13,7%). Poza tym wszystkie odnotowały wzrosty. Największy Zielona Góra Babimost, aż o 54,1%. W krajowej czołówce pod względem liczby pasażerów są trzy porty: Lotnisko Chopina w Warszawie (21 261 806 podróżnych, wzrost o 15,1%), Kraków Balice (11 071 697, 17,8%) oraz Gdańsk (6 698 533, 13,6%).

Władze lotniska w Szymanach jako powód drastycznego spadku liczby pasażerów, podają zawieszenie lotów przez węgierskiego przewoźnika Wizz Air.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W ubiegłym roku musiał on uziemić część swojej floty z powodu kłopotów z silnikami. To doprowadziło do zawieszenia lotów z Szyman do Londynu i Dortmundu.

URZĄD MARSZAŁKOWSKI DORZUCI 30 MLN

Nierentowne lotnisko co roku jest dokapitalizowywane przez Urząd Marszałkowski, będący jego stuprocentowym akcjonariuszem. W bieżącym roku zamierza on dołożyć do działalności portu blisko 30 mln złotych. Prognozowane osiągnięcie rentowności ma nastąpić do 2032, ale na razie widoków na to nie ma. Cytowana przez portal TVN24 wicemarszałkini województwa Katarzyna Sobiech zapewnia, że port znajduje się obecnie na drodze do stabilizacji finansowej, pomimo wyzwań, przed którymi staje, a pokrycie części strat jest wyrazem zaangażowania regionu w rozwój lotniska jako kluczowego elementu infrastruktury wspierającej turystykę i gospodarkę Warmii i Mazur.

TRUDNY DOJAZD

Pośród przyczyn złej kondycji portu wymienia się jego złe skomunikowanie choćby z Olsztynem. Dojazd krętą drogą krajową nr 53 trwa około godzinę. Połączenia kolejowe też pozostawiają wiele do życzenia. Wybudowany kosztem ok. 60 mln zł łącznik z linią 747 Szczytno – Ostrołęka miał sprawić, że podróż ze stolicy regionu do Szyman potrwa 45 minut. Dziś zajmuje ponad godzinę, a szynobus, nierzadko pusty, kursuje tylko raz w tygodniu, w soboty. Jak tłumaczy wicemarszałkini Sobiech, sytuacja ta nie wynika z braku potrzeby, ale ograniczeń infrastrukturalnych. Zapewnia, że władze województwa mają tego świadomość, lecz sprawa wymaga rozwiązania na szczeblu krajowym w zakresie rozbudowy infrastruktury i zmian w zasadach planowania rozkładów jazdy.

Prezes Wiktor Wójcik zapowiada dalszy rozwój usług cargo oraz budowę hangarów do rozbiórki samolotów i obsługi serwisowej

Duże nadzieje wiązano z powstaniem okołotniskowej strefy ekonomicznej. Kosztem ok. 70 mln zł został uzbrojony teren, ale jak dotąd znalazł się tylko jeden chętny do zainwestowania w Szymanach – firma z Krakowa produkująca wysokospecjalistyczny sprzęt medyczny. Jej zakład ma być otwarty latem.

Prezes spółki zarządzającej lotniskiem Wiktor Wójcik zapowiada rozwój usług cargo oraz budowę hangarów do rozbiórki samolotów i obsługi serwisowej. Czy te działania poprawią złą sytuację portu? To pokaże czas, a tego, do roku 2032 nie pozostało już tak wiele.

Jak zapewnia członek Rady Nadzorczej lotniska radny miejski Tomasz Łachacz, wstępne zainteresowanie działkami w strefie okołolotniskowej wyrażają inne firmy. - Trzeba wybierać inwestorów dających gwarancję dłuższego funkcjonowania w strefie. Ważne jest też, aby były to branże związane z nowoczesnymi technologiami – podkreśla Łachacz. Duże nadzieje z ożywieniem ruchu pasażerskiego na lotnisku wiąże z funkcjonującymi od końca marca połączeniami z Düsseldorfem. - Nie jest wykluczone, że wrócą też loty do Dortmundu. Rynkiem tym rządzą jednak linie lotnicze i one decydują, dokąd chcą latać – podkreśla.

ZDECYDOWAŁ KLUCZ POLITYCZNY CZY KOMPETENCJE?

Uwagę zwraca dobór kadr zarządzających lotniskiem. W większości są to osoby powiązane z rządzącą województwem koalicją KO – PSL. Prezesem spółki Warmia i Mazury jest blisko związany z KO Wiktor Wójcik. Z kolei w skład Rady Nadzorczej wchodzą m.in. działacz PO Łukasz Łukaszewski, a także wspomniany wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Szczytnie Tomasz Łachacz. Ugrupowanie, które reprezentuje w radzie, „Wspólnie dla Szczytna” jest kojarzone z PSL i choć on sam do tej partii nie należy, to część jego klubowych kolegów i koleżanek – tak. Wiceszef szczycieńskiej rady nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi upolitycznienia kierownictwa spółki zarządzającej portem. - Nie są to osoby przypadkowe, lecz ludzie, którzy posiadają niezbędne w branży lotniczej kompetencje – uważa Łachacz. Dodaje, że we władzach spółki znajdują się m.in. postacie od początku zaangażowane w proces powstania portu i mające szeroką wiedzę na temat zarządzania nim oraz znajomość rynku lotniczego.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}