Powiat szczycieński nie jest atrakcyjny do zamieszkania. We wszystkich samorządach, z wyjątkiem gminy Szczytno, odnotowuje się od lat ujemne saldo migracji.
SŁABE ZAROBKI
Niewesołe wnioski wypływają z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny dotyczących migracji wewnętrznych w roku 2016. Na blisko 2,5 tys. gmin w 1,5 tys. odnotowano ujemne saldo. Bardzo słabo na tym tle prezentuje się powiat szczycieński. Tylko w gminie Szczytno więcej ludzi się zameldowało niż wymeldowało. Co ich zniechęca do zamieszkania tutaj?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- W grę wchodzi przede wszystkim kwestia tworzenia perspektyw dla młodych. Szukają oni swojej drogi życiowej i ją znajdują w dużych centrach. Na naszym terenie pola do popisu zbyt wielkiego nie mamy – tłumaczy wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. - To taki trend światowy, że duże miasta przyciągają wyższymi zarobkami – dodaje starosta Jarosław Matłach.
NAJWIĘCEJ UCIEKA ZE SZCZYTNA
Najgorzej jest w stolicy powiatu, w której odpływ ludności wyniósł 108. Pod tym względem Szczytno zajmuje 2304. miejsce w kraju, czyli 174. od końca.
Burmistrz Danuta Górska uważa, że to sytuacja naturalna. Jest efektem podniesienia się statusu finansowego społeczeństwa, które coraz częściej decyduje się na domki jednorodzinne. A ponieważ w mieście wolnych terenów pod budownictwo zaczyna brakować, wybór pada na sąsiednią gminę. Dlatego, jak przekonuje, miasto i gminę Szczytno należy traktować jako jedną aglomerację.
- Oni dalej czują się mieszkańcami miasta. Tu pracują, robią zakupy, posyłają dzieci do naszych przedszkoli i szkół – mówi burmistrz.
Inaczej na sprawę patrzy były burmistrz Szczytna Henryk Żuchowski. Według niego stale zmniejszająca się liczba mieszkańców Szczytna to powód do niepokoju. - Miasto nie ma żadnej oferty, która skłaniałaby do pozostania tutaj młodych mieszkańców. Nie stwarza się im żadnych zachęt do założenia rodziny – mówi były burmistrz. - W Szczytnie nie ma żadnej przyszłości – podsumowuje Żuchowski.
WSPol ZAMKNIĘTA
W SOBIE
Wójt gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki przyczyn niskiej atrakcyjności powiatu szczycieńskiego upatruje w słabym wykorzystaniu szansy, jaką daje Wyższa Szkoły Policji.
- Tam jest ogromny potencjał, który mógłby służyć rozwojowi powiatu – mówi wójt Kudrzycki. Wszystko, jak zauważa, zależy od tego kto jest komendantem szkoły. - Czasami uczelnia trochę się otwiera na miasto, powiat czy region, a potem przychodzi czas, że bardzo mocno się zamyka w sobie. A przecież podejmowane tam różnego rodzaju działania kulturalne, społeczne czy naukowe mogłyby szerzej trafiać do społeczeństwa całego powiatu. Szkoła żyje trochę obok – podsumowuje wójt. Jako przykład podaje rektora UW-M w Olsztynie. - Kierowana przez niego uczelnia uczestniczy w różnego rodzaju przedsięwzięciach, m. in. prowadzi klub sportowy AZS UWM - zauwaźa wójt Rozóg.
(o){/akeebasubs}
