Kultywowanie pamięci o Wileńszczyźnie i kresach to najważniejsze zadanie jakie postawiło przed sobą, działające już od ponad 30 lat, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Wileńsko-Nowogródzkiej w Szczytnie.

Mają Wilno w swoich sercach
Na zakończenie prezes Janina Surgał zaprosiła na słodki poczęstunek uczestników spotkania, wśród których znaleźli się m. in. (od prawej): sekretarz powiatu Stefan Januszczyk, wiceburmistrz Ilona Bańkowska, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Robert Siudak i redaktor Romuald Mieczkowski

Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wileńsko-Nowogródzkiej spotkali się w ubiegły czwartek w MDK-u, by uczcić swój jubileusz. Historię Towarzystwa przypomniała jego prezes Janina Surgał, która tę funkcję pełni od 1992 roku. - Z przyjemnością pracuję w tym towarzystwie – mówiła prezes, zaznaczając, że jego członkami, podobnie jak ona, są również osoby niemające korzeni kresowych, ale które całym swoim sercem ukochały Wilno i Wileńszczyznę.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Na kresach, które przed wojną obejmowały 1/3 obszaru Polski zamieszkiwało 13 mln ludzi, z czego 50% stanowili Polacy. Budowane przez nich dziedzictwo zostało zachowane do dziś, przez ich potomków. - To nas najbardziej zadziwia. Mamy wielki szacunek do mieszkających tam Polaków, którzy są dziś obywatelami m.in. Litwy, ale czynią wszystko, by pamięć o polskiej historii, o jej kulturze, wierze nigdy nie została zatarta. To jest dla nas bodźcem do tego, żeby wspierać i propagować tę wielką kulturę kresową – mówiła prezes Surgał. Sztandarowym przykładem na to były organizowane najpierw Dni Kresowe, a od pięciu lat - Kaziuki. Na co dzień członkowie Towarzystwa spotykają się w swojej siedzibie mieszczącej się w domu parafialnym parafii św. Brata Alberta, której proboszczem jest pochodzący z Wileńszczyzny ks. Lech Lachowicz.

W części artystycznej wystąpiła kapela „Ojdana” z Barczewa

Działania szczycieńskich kresowiaków mają różne formy. Szczególnie ważna dla nich jest kwestia współpracy z miejscowymi szkołami. Chodzi o to, aby pamięć o kresach była kultywowana przez następne pokolenia. Spotkało się to z życzliwym przyjęciem ze strony Zespołu Szkół nr 3, przy którym już od lat działa Koło Młodych Miłośników Kresów. Temu celowi służą też inicjatywy Towarzystwa, które doprowadziły do nadania ulicy i rondu, przy której mieści się parafia nazw: Wileńska i Kresowiaków. Zbudowana przez księdza Lachowicza kaplica ma z kolei za patronkę Matkę Boską Ostrobramską.

Romuald Mieczkowski opowiadał o magii Wilna, a uważnie przysłuchiwali się temu m.in. nauczyciele i uczniowie z Zespołu Szkół nr 3

Jubileuszowe spotkanie kresowiaków uświetnił Romuald Mieczkowski, poeta, publicysta, m.in. założyciel i wydawca kwartalnika „Znad Wilii”, organizator wielu wystaw w Polsce i na Litwie poświęconych Wileńszczyźnie. Za swoje dokonania odznaczony Orderem Zasługi RP. W wygłoszonej prelekcji mówił o magii Wilna, prezentując jednocześnie na slajdach obrazujące to fotografie. Muzykę kresów przybliżyła natomiast kapela „Ojdana” z Barczewa. Na koniec uczestnicy spotkania, kosztując pysznego tortu, dzielili się już w kuluarach swoimi wrażeniami o ciągle żywej w ich sercach magicznej krainie.

(o){/akeebasubs}