Kultywowanie pamięci o Wileńszczyźnie i kresach to najważniejsze zadanie jakie postawiło przed sobą, działające już od ponad 30 lat, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Wileńsko-Nowogródzkiej w Szczytnie.
Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wileńsko-Nowogródzkiej spotkali się w ubiegły czwartek w MDK-u, by uczcić swój jubileusz. Historię Towarzystwa przypomniała jego prezes Janina Surgał, która tę funkcję pełni od 1992 roku. - Z przyjemnością pracuję w tym towarzystwie – mówiła prezes, zaznaczając, że jego członkami, podobnie jak ona, są również osoby niemające korzeni kresowych, ale które całym swoim sercem ukochały Wilno i Wileńszczyznę.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Działania szczycieńskich kresowiaków mają różne formy. Szczególnie ważna dla nich jest kwestia współpracy z miejscowymi szkołami. Chodzi o to, aby pamięć o kresach była kultywowana przez następne pokolenia. Spotkało się to z życzliwym przyjęciem ze strony Zespołu Szkół nr 3, przy którym już od lat działa Koło Młodych Miłośników Kresów. Temu celowi służą też inicjatywy Towarzystwa, które doprowadziły do nadania ulicy i rondu, przy której mieści się parafia nazw: Wileńska i Kresowiaków. Zbudowana przez księdza Lachowicza kaplica ma z kolei za patronkę Matkę Boską Ostrobramską.
Jubileuszowe spotkanie kresowiaków uświetnił Romuald Mieczkowski, poeta, publicysta, m.in. założyciel i wydawca kwartalnika „Znad Wilii”, organizator wielu wystaw w Polsce i na Litwie poświęconych Wileńszczyźnie. Za swoje dokonania odznaczony Orderem Zasługi RP. W wygłoszonej prelekcji mówił o magii Wilna, prezentując jednocześnie na slajdach obrazujące to fotografie. Muzykę kresów przybliżyła natomiast kapela „Ojdana” z Barczewa. Na koniec uczestnicy spotkania, kosztując pysznego tortu, dzielili się już w kuluarach swoimi wrażeniami o ciągle żywej w ich sercach magicznej krainie.
(o){/akeebasubs}
