Przeczytałem przed tygodniem o pomyśle przeniesienia szczycieńskiego muzeum do murowanej „chałupki”, opuszczonej przez Powiatowy Urząd Pracy.
I to pod hasłem dążenia do nowoczesności oraz stworzenia lepszych warunków pracownikom. Cóż to za niewiarygodna bzdura?! Coś takiego mógł wymyślić tylko polityk, bo przecież nie człowiek myślący. Jakim cudem pracownicy muzeum będą mieli lepiej, jeśli upchnie się ich, wraz z całym dobrodziejstwem inwentarza, na powierzchni o połowę mniejszej niż dotychczas? Sylwia Jaskulska, tłumacząc pomysł swoich zwierzchników, bo przecież nie jej - jest na to zbyt inteligentna - informuje nas, że świat idzie do przodu i dziś muzea wyglądają inaczej. Czyli jak, bo akurat w opisanym wypadku mamy do czynienia z precyzyjną interpretacją przysłowia „zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Chciałbym zatem dowiedzieć się o aktualnie obowiązujących kryteriach właściwego wyglądu nowoczesnego muzeum. Najlepiej na konkretnych przykładach, zwłaszcza, że choć posiadam, z racji zawodu, dość dużą wiedzę na ten temat, chętnie uzupełnię ją informacjami o współczesnych obiektach muzealnych, które oglądała ostatnio Sylwia Jaskulska. Ciekaw też jestem, jakie wnioski wyciągnęła autorka zacytowanej wypowiedzi z owych oględzin.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jako architekt wyspecjalizowany w wystawiennictwie przez lata współpracowałem z warszawskimi muzeami „Historycznym” i „Literatury” (rynek Starego Miasta), a także z bardzo nowoczesnym „Muzeum Techniki”, w budynku Pałacu Kultury. Z racji ostatniego z wymienionych kontaktów miałem okazję osobiście zapoznać się z organizacją wystaw w Museum Science & Industry w Chicago. Ogromnym muzeum, które istnieje od roku 1933 i przez cały okres swego istnienia, także dzisiaj, jest światowym wzorcem nowoczesności w dziedzinie muzealnictwa. Natomiast ostatnią moją poważną, stołeczną pracą był współudział przy tworzeniu Muzeum Sportu w budynku nowo powstałego Centrum Olimpijskiego. Muzeum otwarto w roku 2004. Uważane jest za bardzo nowoczesne. Polecam nie tylko fanatykom sportu.
Chętnie poleciłbym także kilka obiektów poza granicami Polski. Przed rokiem, na Kubie, zwiedziłem w Santiago nowo powstałe muzeum rodziny Bacardi. Piękny, stylowy budynek. Trzy kondygnacje. Ekspozycja ma charakter muzeum narodowego. Historia, sztuka, tradycja. Do realizacji muzeum zaproszono najlepszych projektantów. Efekt imponujący. Kilka lat wcześniej odwiedziłem Kadyks. Najstarsze miasto Hiszpanii. Założone ponad trzy tysiące lat temu (rok 1 100 p.n.e.). Są tam dwa muzea. Historyczne. W zabytkowych budynkach, ale jakże nowoczesne, jeśli chodzi o wizualny przekaz! Nie będę wspominał o muzeach Paryża, Amsterdamu, czy Wiednia, bo rozumiem, że są one powszechnie znane. Mam nadzieję, że także dla naszych politycznych decydentów. Oczywiście zakładam, że każdy z nich obowiązkowo odwiedził Muzeum Powstania Warszawskiego.
Wracając do muzeum w Szczytnie. Domyślam się, że tak naprawdę chodzi o pomieszczenia w ratuszu dla rozwoju administracji. Po cholerę jakieś tam muzeum, skoro doskwiera brak powierzchni dla kolejnych urzędników. W końcu dla nich ten ratusz jest! A muzeum? Jakieś tam regionalne graty? Do obórki.
Niewielkie powiatowe miasto posiada od początku swojego powojennego istnienia wspaniałe, ogromne jak na skalę miasta, muzeum. Obiekt, który jest prawdziwym powodem do dumy. Odwiedza owo muzeum co roku około 15 000 turystów (oficjalne dane wg biletów). Ale co to obchodzi władze? One są dumne (nie wiedzieć czemu) ze swoich referentów, buchalterów, inspektorów i innych urzędników. Zatem to ich będą promować, a nie jakąś historyczną rupieciarnię. Szczególny rodzaj promocji miasta!
Andrzej Symonowicz{/akeebasubs}
