Zapowiadane w programie wyborczym m.in. obecnego burmistrza Szczytna przeniesienie schroniska dla zwierząt w inne miejsce stoi na razie pod dużym znakiem zapytania. Powodem jest słabe zainteresowanie tematem ościennych gmin. Okazuje się, że niektóre z nich rozważają budowę swoich schronisk i przytulisk dla czworonogów.

Małe szanse na powiatowe schronisko
Na razie nic nie wskazuje na to, aby szczycieńskie schronisko dla zwierząt miało zmienić swoją lokalizację

O przeniesieniu schroniska dla zwierząt „Cztery łapy” w Szczytnie i budowie placówki powiatowej mówi się od lat. Temat wraca też zawsze przy okazji kampanii wyborczych, bo kolejni kandydaci zapowiadają przeniesienie bezdomnych czworonogów z ul. Łomżyńskiej do innej lokalizacji. Deklaracje związane z przeprowadzką schroniska składał także obecny burmistrz Szczytna Stefan Ochman, ale okazuje się, że napotkał na przeszkody. Miasto jakiś czas temu wystosowało do wszystkich gmin powiatu pisma w sprawie poparcia inicjatywy budowy powiatowego, wspólnego schroniska. Jaki był efekt? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Odpisały nam tylko dwie gminy, że jest to dobra inicjatywa, ale w żadnej z tych odpowiedzi nie było jednoznacznej deklaracji partycypacji w kosztach – informuje naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzyna Hrybek – Dudek. Dodaje, że do szczycieńskiego urzędu docierają również sygnały, że niektóre gminy chcą budować własne schroniska i przytuliska dla bezdomnych zwierząt.

Ostatnio szczycieńskie schronisko przeszło kontrolę nadzoru weterynaryjnego. Zastrzeżenia kontrolerów wzbudziła tylko kwestia spełniania zaostrzonych warunków rozporządzenia ministra rolnictwa dotyczącego przestrzeni dla kotów. W szczycieńskiej kociarni jest za ciasno. To jednak ma się zmienić, bo niebawem powiększy się ona o pięć kontenerów dla mruczków. Obecnie w schronisku przebywa ich 56.

(ew){/akeebasubs}