Nie być ponurakiem i nawet w tym, co złe szukać dobrych stron – taką receptę na szczęśliwe, długoletnie pożycie małżeńskie ma była radna miejska Zofia Żarnach, która z mężem Bolesławem obchodzi w tym roku jubileusz Złotych Godów.
WSPANIALI AKTORZY W FILMIE O ŻYCIU
Uroczystość z okazji Diamentowych i Złotych Godów odbyła się w szczycieńskim ratuszu w minioną sobotę. Wzięło w niej udział dwanaście par małżeńskich. Najdłuższym stażem w tym gronie mogą się pochwalić państwo Wanda i Zenon Osiński, którzy w tym roku świętują 60-lecie wspólnego życia. Burmistrz Szczytna Danuta Górska porównywała uroczystość do ceremonii rozdania Oscarów. – Państwo jesteście takimi wspaniałymi aktorami, którzy gracie 60 i 50 lat w filmie o życiu, wielkiej miłości i odpowiedzialności – mówiła burmistrz, dodając jednak, że jubilaci mieli dużo trudniejszą rolę niż laureaci Oscarów, bo sami musieli napisać scenariusz i odpowiednio pokierować swoim życiem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Małżonkowie otrzymali z rąk Danuty Górskiej nadane im przez prezydenta Medale za Długoletnie Pożycie oraz skromne upominki. Nie zabrakło też lampki szampana oraz tortu, a także odśpiewanego wraz z przybyłymi członkami rodzin jubilatów „Sto lat”.
KONKURENTOWI PRZEBIŁ OPONY
W gronie par świętujących Złote Gody znaleźli się Zofia i Bolesław Żarnochowie. Pani Zofia przez 24 lata zasiadała w Radzie Miejskiej Szczytna. Swojego przyszłego męża poznała w szkole podstawowej. Ich rodziny mieszkały w bliskiej odległości – on na kolonii Dąbrów, ona – w Wujakach, gdzie jej rodzina miała gospodarstwo. – Wtedy jednak nie czuliśmy jeszcze do siebie mięty – wspomina pani Zofia. Na jakiś czas ich drogi się rozeszły. Pan Bolesław poszedł do wojska, z potem do szkoły oficerskiej MO. Z kolei pani Zofia odbywała kursy instruktorskie. – Pewnego razu przyjechał do kościoła i zostawił rower na naszym podwórku. Potem wprowadzał go już coraz częściej – śmieje się jubilatka. Oboje pochodzą z Kurpi i, jak przyznaje nasza rozmówczyni, kurpiowska zadziorność czasem dawała o sobie znać. – Znajomemu, który uderzał do mnie w konkury, mój przyszły mąż pociął opony w junaku – opowiada. Małżonkowie wychowali wspólnie dwie córki i doczekali się siedmiorga wnucząt. Pan Bolesław przeszedł dwa udary i dwie poważne operacje, ale może liczyć na troskliwą opiekę żony. Jaką mają receptę na długi i szczęśliwy związek? – Nawet w tym, co złe trzeba znaleźć coś dobrego. No i nie wolno być ponurakiem – odpowiada pani Zofia.
(ew)
DIAMENTOWE GODY:
Wanda i Zenon Osińscy;
ZŁOTE GODY:
Krystyna i Zdzisław Buczyńscy,
Krystyna i Jan Kamińscy,
Wanda i Tadeusz Konieczni,
Krystyna i Stanisław Kosakowscy,
Teresa i Zdzisław Kuczyńscy,
Teresa i Edward Kulągowscy,
Teresa i Józef Krasulowie,
Wiesława i Czesław Sierutowie,
Genowefa i Piotr Tęczowie,
Jadwiga i Kazimierz Wróblewscy,
Zofia i Bolesław Żarnochowie.{/akeebasubs}
