- Centrum miasta jest obsr ..ne przez wrony. Musimy zmienić herb i zamiast jelenia wstawić wronę – ironizuje radny Zbigniew Chrapkiewicz, domagając się rozwiązania problemu ptasich odchodów zalegających na głównych ulicach. Z kolei Paweł Malec sugeruje, żeby kierowcy, których samochody zostaną zabrudzone przez kawki, kosztami mycia obciążali urząd.
Obecność dokuczliwych kawek okupujących centrum Szczytna od lat pozostaje nierozwiązanym problemem. Wszystkie stosowane dotąd przez urząd metody, w tym dźwiękowe odstraszacze nie zdały egzaminu, bo ptaki po pewnym czasie się do nich przyzwyczajały i wracały, uprzykrzając życie mieszkańcom i przyjezdnym. Do sprawy wrócili radni podczas ostatniego posiedzenia komisji gospodarki komunalnej, prawa i bezpieczeństwa. - Centrum miasta jest obsr ... ne przez wrony – nie gryzł się w język Zbigniew Chrapkiewicz. - Musimy zmienić herb i zamiast jelenia wstawić wronę – ironizował.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Przewodniczący komisji Paweł Krassowski sugerował, aby rozważyć skorzystanie z usług sokolnika. Naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzyna Hrybek – Dudek odpowiadała mu, że kilka lat temu miasto zrobiło rozeznanie w tej sprawie, ale okazało się, że koszt sprowadzenia sokolnika to kwota między 50 a 80 tys. złotych. Ponadto w Szczytnie takie rozwiązanie nie jest możliwe, bo miasto znajduje się strefie lotniskowej. Radny Chrapkiewicz podpowiadał jej więc, aby wykorzystać sposób sprawdzony w innych miastach, polegający na odstraszaniu kawek krótkimi snopami światła.
Finansowe argumenty podnoszone przez naczelnik Hrybek – Dudek zirytowały radnego Pawła Malca. - Ten temat przewija się latami i cały czas jest jeden problem – pieniądze. Jeżeli tak będziemy patrzeć, to nigdy z tym porządku nie zrobimy – ostrzegał. - Jakbym zastał mój samochód zabrudzony, to przyniósłbym fakturę za mycie do urzędu. Ludzie chyba tak powinni robić. Może to zmotywuje miasto do rozwiązania problemu – zastanawiał się Malec.
Przewodniczący Krassowski postulował natomiast, aby znaleźć przyczynę tak masowej obecności ptactwa w mieście i być może, jeśli jest to możliwe, usuwać gniazda kawek, aby zredukować ich populację. Rady Chrapkiewicz apelował z kolei do mieszkańców, aby zaprzestali dokarmienia tych zwierząt, licząc, że bez łatwego dostępu do pokarmu, znajdą sobie inne miejsce bytowania.
(ew){/akeebasubs}
