Na 4 września w Warszawie przed Ministerstwem Edukacji Narodowej zapowiadana jest wielka manifestacja środowisk skupionych wokół Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jej uczestnicy będą protestować przeciwko wprowadzeniu reformy oświaty. Czy zmiany powinny być wycofane?

Manifestują przeciw reformie
Takich haseł jak podczas ubiegłorocznej pikiety ZNP w Warszawie także i teraz nie powinno zabraknąć

Tak

JANUSZ KOZIŃSKI,

prezes okręgu warmińsko-mazurskiego ZNP w Olsztynie, prezes oddziału Szczytno: - Informacje, które do nas docierają mają się nijak do tego co od wielu miesięcy słyszymy od pani minister i jej pracowników. Zapewniają oni, że nauczyciele, rodzice, dzieci, a także samorządy nie zauważą w ogóle wprowadzonych zmian. Ma się to odbyć spokojnie, bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Rzeczywistość okazuje się zdecydowanie inna. Może w tym roku problem dotyczący zwalnianych nauczycieli nie będzie za bardzo widoczny, ale za rok i dwa sytuacja stanie się dużo gorsza.

Problemów jest cała masa. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Dotyczy to samorządów, które poniosą spore koszty na dopasowanie sieci szkół, budynków i klas do nowej sytuacji. Z pewnością pojawią się problemy z dowozem dzieci.

Nie wierzę już za bardzo, że reforma zostanie cofnięta. Mam jednak satysfakcję, że zrobiliśmy wszystko co mogliśmy w ramach przepisów prawa. Był strajk ostrzegawczy, manifestacje, organizowane debaty, których celem było ostrzeżenie rodziców i całego społeczeństwa przed skutkami wprowadzanej reformy. W wyniku tego liczba przeciwników zmian w oświacie znacznie się zwiększyła.

Nie

MARIOLA GODZINA – przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Pracowników Oświaty NSZZ „Solidarność” w Szczytnie.

- To bardzo dziwne, że ZNP najpierw protestował przeciwko tworzeniu gimnazjów, a teraz ich likwidacji. Oczywiście reforma jest potrzebna, bo o tym, że dotychczasowy system źle działa mówiła zdecydowana większość ludzi związanych z oświatą. Zgadzam się natomiast z uwagami, że wprowadzenie zmian mogłoby się odbyć w dłuższym czasie. Zmieniłabym też ich formę, żeby uniknąć niepokoju ze strony nauczycieli, rodziców jak i uczniów. Uważam jednak, że szkoły 8-letnie bardzo dobrze się sprawdziły wcześniej i tak będzie teraz. Na etapie przejściowym mogą wystąpić problemy, ale w naszym powiecie wszystko, jak na razie, przebiega bardzo sprawnie. Projekt sieci szkół przygotowany przez miasto i gminy jest dobrze przemyślany. Duża w tym zasługa pilotujących temat urzędników.

Zarzut, że trzeba będzie ponieść większe koszty, jest bezpodstawny. Co roku szkoły trzeba doposażać, a nie tylko teraz gdy wchodzi reforma.

(o){/akeebasubs}